poniedziałek, 1 maja 2017

"W cieniu Afrodyty" Danuta Krasowska-Polakiewicz i Marek Polakiewicz


Jak już wspominałam, opowiadając o książce „Moje długie cypryjskie wakacje”, kolejnym pięknym miejsce na świecie, które udało mi się odwiedzić był Cypr. Wtedy pisałam jeszcze przed wyjazdem, z głową pełną wyobrażeń jak ta wyspa może wyglądać. Po lekturze przewodnika "Travelbook. Cypr" wydawnictwa Bezdroża, książki Marii Zofii Christou oraz licznych blogów i stron internetowych... Cypr wydawał mi się miejscem tyle pięknym, co tajemniczym. Uwarunkowanym historią odległą (wręcz z czasów neolitu) równie mocno, co tą niemal współczesną. Aby zrozumieć Cypr trzeba się w tą historię wgłębić! Trzeba przeczytać o czasach starożytnych, aby móc wyobrazić sobie jak w czasach świetności wyglądały dzisiejsze pozostałości po świątyniach (jak świątynia Apolla Hylatesa) czy miastach (jak Kurion), trzeba przeczytać o historii średniowiecznej, aby docenić piękno np. zamku w Kolossi i wreszcie trzeba zagłębić się w wydarzenia z XX wieku aż do dnia dzisiejszego, aby w ogóle zrozumieć dlaczego Cypr jest jaki jest. Miejsce kontrastów. Niedopowiedzeń. Fragmentami niczyje, a zarazem wszystkich. Raj dla turystów, ale czy na pewno też raj dla mieszkańców? Zastanawiać się nad tym wszystkim można tylko znając podłoże historyczne i polityczne, które utworzyło Cypr takim, jakim jest dzisiaj. A w tym pomoże książka "W cieniu Afrodyty" Marka Polakiewicza i Danuty Krasowskiej-Polakiewicz.

Książka „W cieniu Afrodyty” nie jest typowym przewodnikiem, a raczej pozycją popularnonaukową lub nawet naukową. Napisana jest w prosty sposób, podzielona na krótkie rozdziały zawierające tylko wybrane, najpotrzebniejsze informacje na temat m.in. historii wyspy, wszystkich jej regionów ( Pafos, Nikozja, Limassol, Larnaka, Famagusta. Kyrenia), fauny i flory wyspy, kuchni itd.. Wiedza zawarta w tych notatkach zaczerpnięta jest z licznych publikacji naukowych.

W książce przedstawione są też trasy turystyczne m.in. „zwiedzanie Cypru śladami Afrodyty” czy "trasa antyczna”, ale ta ostatnia część („przewodnikowa”) jest najkrótsza i najbardziej pobieżna w porównaniu z początkowymi rozdziałami o historii, polityce i kulturze wyspy.

Nie mówię, że nie ma tu informacji przydatnych turystom. Ja dowiedziałam się m.in. gdzie znajdują się najlepsze dla ornitologów miejsca do obserwacji migrujących ptaków, gdzie można wybrać się na ciekawą wycieczkę po szlakach rowerowych, gdzie znajdują się dobre warunki do sportów wodnych i szkoły windsurfingu, gdzie znajduje się trzecia najpiękniejsza plaża Europy (Nissi Beach w Aija Napa) itp.. Informacje te trzeba jednak umieć „wyłapać” spośród wielu podawanych w książce.

Książkę „W cieniu Afrodyty” Danuty Krasowskiej-Polakiewicz i Marka Polakiewicza, polecam przede wszystkim tym, którzy chcą dowiedzieć się jak najwięcej o historii Cypru, o Polakach związanych z wyspą, przeczytać o konflikcie cypryjskim od jego rozpoczęcia prawie do dzisiaj i o aktualnej sytuacji politycznej w jakiej znajduje się wyspa. To książka uzupełniająca wiedzę przekazywaną przez przewodniki turystyczne, blogi podróżnicze i strony internetowe. Nie polecam jej jako jedyne źródło informacji dla turysty jadącego pierwszy raz na Cypr, ale myślę, że będą z jej lektury zadowoleni Ci, którym zależy na pogłębieniu swojej wiedzy dotyczącej Cypru i których interesuje polityczny charakter tego kraju sztucznie (i w sumie nieformalnie) podzielonego na pół.

Książka: "W cieniu Afrodyty", Danuta Krasowska-Polakiewicz i Marek Polakiewicz, wydawnictwo Novae Res, 2014

4 komentarze:

  1. Cypr jawi mi się jako takie miejsce niedostępne dla mnie. Sama nie potrafię tego wyjaśnić, ale może być to spowodowane tym, że nigdy nie rozważałam tego celu wyjazdu. Ostatnio widziałam relacje blogerów z Cypru właśnie i dopiero wtedy gdzieś tam zaczęłam myśleć, że może to dobry kierunek dla mnie :p Pewnie upłynie jeszcze mnóstwo lat zanim się tam wybiorę :D Czekam jednak na Twoją relację!

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, wybrałabym się teraz w takie ciepłe miejsce! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj wspaniale było! Ponad 20 stopni, plaża, słońce... szkoda było wracać. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem o czym mówisz, bo niedawno jeszcze podobnie postrzegałam Cypr.
    Jakoś nawet nie brałam go pod uwagę jako cel jednej z moich najbliższych podróży.
    A potem nagle, spontanicznie pomyślałam "czemu nie?!". I było warto...
    Może na Cypr jeszcze wrócę? Zostało bardzo wiele miejsc, które chciałabym na wyspie zobaczyć. Tym razem byłam bardziej wypoczynkowo... może następnym razem jakaś wycieczka objazdowa, żeby być też na północy wyspy? Zobaczymy!
    Nigdy nie mów nigdy! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!