WŁOCHY




TURYN - MIASTO FIATA, FARAONÓW I CAŁUNU TURYŃSKIEGO

TURYN. Odkąd zaczęłam o nim czytać przygotowując się do podróży, już zawsze będzie mi się trochę kojarzył z moim tatą. Przede wszystkim dlatego, że mój tata kocha FIATY. Odkąd pamiętam każdy nasz samochód był jednym z modeli tej marki. Myślę, że spełnieniem jego marzeń byłaby wycieczka do fabryki Fiata w Turynie, ale niestety jeszcze nie udało mi się go na to namówić. Może następnym razem? Poza tym mój tata ma na imie Jan, a jak się dowiedziałam przeszukując internet w poszukiwaniu ciekawostek, patronem Turynu jest nikt inny jak św. Jan Chrzciciel, przez co święto miasta przypada 24 czerwca (w dniu urodzin i imienin mojego taty). Przypadek?






MUZEUM SAMOCHODÓW W TURYNIE

Podczas zwiedzania Turynu największe wrażenie zrobiło na mnie Museo dell'Automobile, czyli Muzeum Samochodów.

Położone przy Corso Unita d'Italia 40 jest oddalone od centrum o ok. 6 km, ale zdecydowanie warto pofatygować się, żeby je zobaczyć. Koszt wejścia to 12 Euro za osobę dorosłą, a 8 Euro kosztuje bilet ulgowy (również dla studentów), ale naprawdę warto tyle zapłacić!







SAMOCHODEM Z ŁODZI DO MEDIOLANU 

Już kilkakrotnie pokonałam samochodem trasę z Polski do Włoch i w tym poście postaram się zebrać moje przemyślenia i porady.






JEDEN DZIEŃ W MEDIOLANIE

“To wspaniała metropolia, trochę nieuporządkowana, żyjąca w typowym dla tego rodzaju ludzkich skupisk pośpiechu. Nie odsłania się od razu: trzeba ją poznawać dłużej, z ciekawością, cierpliwością i uwagą. W Mediolanie można znaleźć niemal wszystko: nowoczesność i zacofanie, dobrobyt i biedę, wysoką kulturę i wielość subkultur, architektoniczne piękno i brzydotę, wielkie bogactwo ideologii społecznych i różne style życia.” (“Włochy. Praktyczny przewodnik.”)






MEDIOLAN - MIŁOŚĆ OD DRUGIEGO WEJRZENIA

MEDIOLAN, Mediolan, Mediolan... miasto mody, miasto sztuki, miasto, które pojawia się na liście “must see” wielu turystów. Swojego czasu było też na mojej liście marzeń. Od tego czasu byłam w Mediolanie dwa razy. Pierwszy raz jesienią (zobacz post -> Jedeń dzień w Mediolanie), drugi kilka miesięcy później. I ciągle nie mogę się zdecydować czy chociaż trochę lubię to miasto...






Z WŁOCH DO POLSKI PRZEZ SZWAJCARIĘ, AUSTRIĘ I NIEMCY

Opisywałam już raz jaką trasę zawsze wybieramy podróżując samochodem z Polski do Włoch (i odwrotnie). -> Samochodem z Łodzi do Mediolanu

Tym razem coś nas podkusiło, żeby spróbować czegoś nowego i w drodze powrotnej z Włoch do Polski postanowiliśmy wybrać się przez Szwajcarię i Niemcy (i jak się okazało przez chwilę również przez Austrię). Już od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się nad tą trasą, bo według wyliczeń GoogleMaps jest krótsza i szybsza, ale nigdy się na nią nie zdecydowaliśmy bo szkoda nam było marnować winiet do Austrii i Czech. Tym razem ciekawość przeważyła.

Czy warto było? Sami przeczytajcie...






O WENECJI SŁOWEM WSTĘPU...

Jak już pisałam we wcześniejszym poście, tym razem to Wenecja stała się celem mojej podróży. W "mieście wyrosłym w wody" spędziłam wprawdzie tylko 2 dni, ale myślę, że udało mi się trochę poczuć jego unikalny klimat i zrozumieć ciążący nad nim fenomen.






PODRÓŻ DO WENECJI - INFORMACJE PRAKTYCZNE

Moją ostatnią wyprawą była tygodniowa - samochodowa wycieczka do Włoch. Wcześniej już kilkakrotnie zdarzało mi się pokonywać trasę Polska -> Czechy -> Austria -> Włochy, więc tych których interesuje jak się do Włoch dostałam odsyłam tutaj -> Samochodem z Polski do Mediolanu

Aby skrócić trochę podróż, jako pierwszy cel obraliśmy Wenecję (przejazd z Łodzi do Wenecji zajął nam około 12 godzin).






TOP 10 - ZABYTKI WENECJI

Wenecja to jedno z najbardziej popularnych turystycznie miast na świecie. Niemal na każdej ulicy znajdziemy tu coś ciekawego do zobaczenia - kanały, place, mosty... Wszystko jakby piękniejsze i ciekawsze niż gdzie indziej. W przewodnikach na wielu stronach opisywane są setki zabytków - domy kupców, kościoły, muzea, warsztaty szkutnicze/szklarskie itd.. Nie sposób to wszystko zwiedzić, a przynajmniej za pierwszym razem! Czy wiedzieliście, że... nazwa Wenecja prawdopodobnie pochodzi od łacińskich słów "veni etiam", czyli przybądź ponownie?

Warto tu wracać, bo przy pierwszej wizycie na pewno nie zobaczymy wszystkich atrakcji których byśmy chcieli. Dlatego przygotowałam listę zabytków, które są takim must see dla każdego kto jedzie do Serenissimy (dlaczego Serenissima? Zobacz tutaj -> O Wenecji słowem wstępu...).






WENECKIE CIEKAWOSTKI

W poprzednich postach opisywałam moją podróż do Wenecji (patrz tutaj), informacje o mieście (patrz tutaj), hotel, który polecam odwiedzającym Wenecję (patrz tutaj) i jej najciekawsze zabytki (patrz tutaj). Pozostało tylko jedno... kilka ciekawostek na zakończenie!

Wenecja to nie tylko Plac św. Marka i Canale Grande... Starałam się już wcześniej Wam udowodnić, że w Wenecji warto się zgubić, bo taka Wenecja "poza utartym turystycznym szlakiem" inspiruje najbardziej. Zobaczcie sami czym inspiruje i kogo zainspirowała... Może Was też zachwyci!






 SAMOCHODEM PO LIGURII I TOSKANII

Będąc we Włoszech wybrałam się na 3 dniową samochodową wycieczkę po dwóch regionach północno-zachodnich Włoch - Ligurii i Toskanii. Z Turynu pojechałam do Genui, stamtąd do Portofino, dalej do Lido di Camaiore, a potem już do Toskanii. Kolejno do: Pizy, Florencji i na wycieczkę po toskańskich wzgórzach. Podróż zakończyłam w Mediolanie. Dotychczas opisywałam tylko wypoczynek w Lido di Camaiore (czytaj tutaj), a teraz nadszedł chyba czas najwyższy na opowiedzenie o reszcie wyprawy.






LIDO DI CAMAIORE - WYPOCZYNEK NAD MORZEM LIGURYJSKIM

Wakacje się skończyły, za oknami szaro i buro, więc na chwilę porwę Was nad morze. Tym razem Liguryjskie.

Wpis będzie bardzo "ode mnie", bo niestety przekopałam się przez tonę przewodników i stron internetowych i nigdzie nie ma informacji o kawałku Włoch, który chcę Wam pokazać. Bo to taka niby Toskania (tylko, że w Toskanii jest tyle atrakcji, że przewodniki piszą o Florencji, Pizie, Prato... a wybrzeże omijają szerokim łukiem), a krajobrazowo bardziej Liguria (ale do Ligurii się nie zalicza, bo w książkach musi być administracyjny porządek). Także w końcu... nie ma o toskańskim wybrzeżu Morza Liguryjskiego nic! To teraz chociaż będzie kilka słów ode mnie...






PORTOFINO - EKSKLUZYWNE OBLICZE WŁOCH

Pisałam już o mojej wycieczce po Ligurii i Toskanii (tutaj). Pierwszym miejscem, które z niej opiszę będzie Portofino – miasteczko reprezentujące ekskluzywne oblicze Włoch.

Po całym dniu w Genui, warto skierować się do miejsca zupełnie odmiennego. Z dużego, przemysłowego miasta, wybrać się do miejsca będącego symbolem luksusu – czyli do Portofino. Dlaczego ta mała miejscowość stała się jednym z najlepiej rozpoznawalnych miejsc Włoch – synonimem bogactwa i prestiżu? Już opowiadam!






CUDA NA POLU CUDÓW W PIZIE, CZYLI CZY KRZYWA WIEŻĄ FAKTYCZNIE JEST KRZYWA?

Kiedy myślimy o zabytkach Włoch na myśli przychodzi nam rzymskie Koloseum, Bazylika św. Piotra w Watykanie, plac św. Marka w Wenecji i Krzywa Wieża w Pizie. Potem możemy wymieniać dalej: Pompeje zniszczone przez Wezuwiusza, katedra we Florencji, katedra w Mediolanie itd. itd.... ale mogę się założyć, ze w pierwszej piątce wymienionych przez Was miejsc, jednak była Piza.






SAMOCHODEM PO TOSKANII

Ponieważ w końcu nadeszła wiosna (chociaż na razie tylko kalendarzowa) to również Poradnik Turystycznego Myślenia świętuje! Aby wprawić Was w wiosenny humor przypominam fragment mojej wycieczki po Ligurii i Toskanii - samochodową podróż po toskańskich wzgórzach.

Co może być bardziej wiosennego od soczystej zieleni Toskanii?







DOLINA AOSTY - PODRÓŻ ZIMOWA

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Czas ten kojarzy się z mroźną zimą, śniegiem i magiczną atmosferą. Ponieważ u nas pogoda nie sprzyja świątecznym klimatom, zabieram Was do Włoch, w Dolinę Aosty, gdzie niecały rok temu pogoda mnie nie zawiodła. Będzie zimowo i pięknie!






BREUIL-CERVINIA W CIENIU POTĘŻNEGO MATTERHORNA

We wcześniejszym poście o Dolinie Aosty pisałam, że region ten słynie między innymi z wysokich alpejskich szczytów – jednych z najwyższych w całej Europie. Zwiedzając Dolinę Aosty udało mi się zobaczyć aż dwa z nich: Mont Blanc (przeczytacie o nim w następnym poście) i Matterhorn.






FORTECA W BARDZIE (DOLINA AOSTY)

Miasteczko Bard znajduje się na południu Doliny Aosty (niedaleko pierwszej miejscowości regionu Pont-Saint-Martin). Jedziemy do niego autostradą A5 Turyn-Aosta, po zjeździe w Pont-Saint-Martin z autostrady dojazd zajmuje nam około 15 minut lokalnymi drogami. Jeśli spojrzeć na mapę Bard leży 78 km od Turynu, 48 km od miasta Aosta i w pół drogi między Mediolanem, a Genewą. Bard nie jest znaną miejscowością regionu, a powinien być, bo zarówno miasteczko, jak i znajdująca się tu forteca to wspaniałe zabytki, warte odwiedzenia przez każdego, kto zwiedza Dolinę Aosty. O Bardzie nie ma właściwie żadnych informacji w polskojęzycznych przewodnikach po Włoszech, więc poniżej, możliwie najrzetelniej, opisuję Wam to wyjątkowe miejsce w Valle d'Aosta.







KOLEJKĄ NA MONT BLANC

Jeśli będziecie zwiedzać Dolinę Aosty polecam Wam wybrać się na jej północno-zachodni kraniec i skorzystać z najbardziej spektakularnej atrakcji regionu Alp – wjazdu kolejką na Mont Blanc. Ja Aostę zwiedziłam rok temu, więc na szczyt wjeżdżałam jeszcze starą kolejką, ale od 30 maja 2015 roku uruchomiona została nowa kolejka na Mont Blanc, która uważana jest za jeden z ośmiu cudów świata.










MIASTO AOSTA W DOLINIE AOSTY, CZYLI RZYM PÓŁNOCY

Na razie ostatnim wpisem z serii tych o Dolinie Aosty, będzie opis jej stolicy - miasta Aosta. Będąc w Valle d'Aosta trudno ją ominąć! Po pierwsze dlatego, że znajduje się w samym centrum Doliny i zawsze przejeżdża się przez nią penetrując region. Po drugie dlatego, że znajdują się tutaj znane rzymskie zabytki, które do miasta przyciągają wielu miłośników historii i zwiedzania. Niektórzy nazywają nawet Aostę "Rzymem Północy". Czy słusznie?









CASTELLANZA

Jeden z pierwszych dni po przyjeździe do Włoch spędziłam w malutkiej miejscowości Castellanza. Miasteczko nie szczyci się długą listą wartych zobaczenia zabytków, dlatego nie znajdziecie go prawdopodobnie w żadnym przewodniku (ja przynajmniej nie znalazłam w żadnym z moich). Jedyne co wiedziałam o mieście przed przyjazdem do niego, to, że w Castellanzie w 1971 roku otwarto pierwszy hipermarket we Włoszech. W internecie można znaleźć najdziwniejsze informacje... Sceptycznie nastawiona zaczęłam zwiedzać miasto, które objawiło mi w ciągu kilku godzin swój urok, o którym postaram się Was przekonać.






JEZIORO MAGGIORE - NAJPIĘKNIEJSZE JEZIORO WŁOCH

Rok temu w Dzień Kobiet byłam we Włoszech i jako prezent dostałam wycieczkę nad jezioro Maggiore. Najpiękniejsze jezioro jakie kiedykolwiek widziałam. <3 Sami zobaczcie!


CZYTAJ WIĘCEJ >> 




RIWIERA WENECKA - NAJLEPSZE MIEJSCE WE WŁOSZECH NA WCZASY "Z DOJAZDEM WŁASNYM"

Rozpisałam się o Lanzarote i urwał mi się watek opowieści o mojej letnio-jesiennej podróży do Włoch. Zaczęłam pisać o Lido di Jesolo, a potem przerwałam... ale jako, że lubię mieć porządek we wspomnieniach pozwólcie, że do tematu wrócę. Nie na długo i może w mało odpowiednim czasie (bo w sumie po co jesienią czytać o miejscach, gdzie jechać można tylko latem?), ale może mi to faux pas wybaczycie. :) Będzie to trochę dorobienie ideologii do powstałej sytuacji, ale uznajmy najbliższe 3 wpisy za namowę do planowania wakacji 2017, bo zgodnie z tym co pisałam tutaj, warto robić to już teraz! A teraz do rzeczy...


 CZYTAJ WIĘCEJ >>




LIDO DI JESOLO - RAJ DLA MŁODYCH PLAŻOWICZÓW.



Lido di Jesolo jest najpopularniejszym i największym z kurortów wakacyjnych we wcześniej opisywanych przede mnie okolicach. Razem z główną miejscowością Jesolo leży pomiędzy wodami Laguny Weneckiej, a wodami Morza Adriatyckiego. Dlaczego napisałam „z główną miejscowością”? Otóż we Włoszech częste jest rozróżnianie nadmorskich-turystycznych terenów miejscowości. „Lido di” w (niedosłownym) tłumaczeniu znaczy tyle co „wybrzeże”, czyli istnieje miejscowość Jesolo, a jej „wybrzeże” jest kurortem wakacyjnym. Tak samo jest np. z miejscowością Lido di Camaiore (o której pisałam TUTAJ), ale też Lido di Venezia, Lido di Lerici, Lido di Spina, Lido di Pomposa, Lido di Ostia itd..

Lido di Jesolo leży na północy Włoch, w regionie Wenecja Euganejska, w prowincji Wenecja, na obszarze nazywanym w turystyce „Riwierą Wenecką”. „Kurort oferuje 90 tys. miejsc noclegowych, co sprawia, że w ciągu roku przewija się tutaj 600 tys. turystów.”* (przede wszystkim Włochów, Niemców i Austriaków)

CZYTAJ WIĘCEJ >>




CAORLE - NAJBARDZIEJ UROKLIWA MIEJSCOWOŚĆ RIWIERY WENECKIEJ - "WENECJA W MINIATURZE"  

Dwa najpopularniejsze kurorty Riwiery Weneckiej to rozrywkowe Lido di Jesolo i jego spokojniejszy i bardziej urokliwy konkurent – Caorle. Caorle leży w regionie Wenecja Euganejska, w prowincji Wenecja, na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Od miasta Wenecja do Caorle można dotrzeć drogą lądową – samochodową – trasa ma około 80 km (w prostej linii na mapie trasa wynosi około 50 km), ale przemieścić między miastami można się też drogą morską – taka podróż statkiem trwa 2 godziny. Nic dziwnego, że o Caorle mówi się „Wenecja w miniaturze”, tutejsze stare miasto klimatem naprawdę przypomina położoną niedaleko stolicę regionu – kolorowe kamienice, wąskie uliczki. W tym miasteczku szybko można się zakochać! 


 CZYTAJ WIĘCEJ >>





DUNA VERDE (CAORLE) - GDZIE JECHAĆ NA SPOKOJNE, WŁOSKIE WAKACJE Z RODZINĄ?


Opisywałam już dwa duże i znane kurorty Riwiery Weneckiej - Lido di Jesolo i Caorle. To dość duże miasta o bogatej infrastrukturze hotelowej i rozrywkowej, które polecałam ludziom młodym i tym lubiącym wakacje podczas których dużo się dzieje. Okolice Caorle - Duna Verde czy Porto Santa Margherita - to jednak zupełnie „inna bajka”. To miejsca wręcz idealne na spokojny wypoczynek dla rodzin z dziećmi. Dlaczego? Wzdłuż ciągnących się kilometrami piaszczystych plaż rozlokowane są tutaj ogromne wioski wakacyjne z położonymi przy plaży domkami, basenami z aquaparkami, animacjami i wieloma innymi atrakcjami na które zwraca uwagę każda rodzina.


CZYTAJ WIĘCEJ >>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!