sobota, 17 września 2016

Jak najlepiej samodzielnie nauczyć się podstaw włoskiego? - Beata Pawlikowska „Blondynka na językach. Włoski”

Po raz kolejny uciekam na chwilę do Włoch, przez co znowu przyszło mi powtórzyć sobie podstawy włoskiego. Zainspirowało mnie to poniekąd do napisania kilku słów o tym, jak szybko nauczyć się komunikować w języku włoskim, bo umiejętność ta na miejscu jest wręcz niezbędna! Kiedyś już pisałam, że Włosi nie przepadają za językiem angielskim i są miejsca, gdzie z nikim w tym języku nie porozmawiacie. Jadąc do Włoch (nawet na krótki urlop) warto więc poznać kilka podstawowych zwrotów grzecznościowych i takich jak na przykład pytanie o cenę, proszenie o podanie czegoś, czy pytania o drogę. Odpowiedź zrozumiecie na pewno, bo Włosi tak dużo gestykulują, że dobrze rozmawia się „na migi”, a Włoch zauroczony Waszymi staraniami na pewno potraktuje Was o wiele milej niż „typowego turystę”. Opowiadałam już jak Pani w cukierni zauroczona moją (nie wiem czy gramatycznie poprawną) próbą zamówienia lodów, nałożyła mi ekstra dużą porcję? :)

Jak to zrobić, żeby łatwo przyswoić sobie te podstawy języka? U mnie zadziałało kilka metod, ale przede wszystkim... 

Blonydnka na językach włoski pawlikowska recenzja

niedziela, 11 września 2016

Książka „Grecja po mojemu” Marcina Pietrzyka - moje przemyślenia.

Książka „Grecja po mojemu” Marcina Pietrzyka to lektura obowiązkowa dla wszystkich grekomaniaków, ale też dla tych, którzy Grecji nie znają, a chcieliby wybrać się tam na wakacje. 

Grecja po mojemu Moja Hellada Poradnik grekomaniaka recenzja
Źródło: http://www.pascal.pl/grecja-po-mojemu,2,6303.html
Grecja ze względu na wielość wysp, rozrzuconych po kilku otaczających kontynentalną część kraju morzach, jest bardzo różnorodna i trudna do opisania w kilku zdaniach. Nawet 300-stronicowa książka to za mało, aby temat wyczerpać (a w sumie nawet, żeby go „liznąć”), ale „Grecja po mojemu” to bardzo dobry początek!

Podobnie jak autor książki jestem zdania, że każda część Grecji jest zupełnie inna. Moim zdaniem na przykład Thassos to wyspa dla miłośników gór, Mykonos – jest dla tych kochających luksus, Santorini dla romantyków, Korfu dla uwielbiających przyrodę, a kontynent grecki np. Peloponez dla maniaków historii i mitologii. Marcin Pietrzyk – entuzjasta Grecji, ale również pilot wycieczek po Grecji, osoba od lat mieszkająca w tym kraju – wspaniale opisuje różnice między kolejnymi destynacjami (opowiada co nieco o zabytkach, przyrodzie, ciekawostkach), sugerując między wierszami, dla kogo dany kierunek byłby najbardziej odpowiedni. Jeśli chcielibyście polecieć do Grecji, ale przeraża Was ilość ofert i ich różnorodność, ta książka na pewno pomoże Wam wybrać najlepsze miejsce na wasze „wielkie greckie wakacje”.

środa, 7 września 2016

Kurorty turystyczne w Rumunii, czyli gdzie w Rumunii najlepiej się plażuje?

Pisałam już, że Rumunia to wspaniałe miejsce na wakacje! TUTAJ  Każdy kto lubi plażować w spokoju pokocha tutejsze kurorty od pierwszego wejrzenia. Piękne piaszczyste plaże ciągną się tutaj kilometrami, słońce w sezonie grzeje i cudownie opala, woda w morzu jest ciepła, a ceny w barach przy promenadzie nadmorskiej są wyjątkowo niskie.  
Czego więcej potrzeba do szczęścia na urlopie?

 

Rumunia dla wielu osób jest zagadką i kierunkiem zupełnie niebranym pod uwagę podczas wyboru wakacyjnej destynacji. Ci natomiast, którzy w ogóle o niej pomyśleli, kojarzą ją z jej sąsiadką Bułgarią i przypisują Rumunii takie same stereotypowe cechy. Natomiast Rumunia jest zupełnie inna niż Bułgaria! (o Rumunii możecie przeczytać tutaj, a o Bułgarii tutaj).

czwartek, 1 września 2016

Rumunia – jechać tam na wakacje? Co trzeba wiedzieć szykując się do wyjazdu?


Podróżując wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, oprócz Bułgarii udało mi się odwiedzić Rumunię. To była już druga moja wizyta w tym kraju, ale wcześniej zwiedzałam jego centrum (kiedyś jeszcze o tym napiszę), a tym razem odwiedzałam typowe kurorty wakacyjne wybrzeża.

Słyszeliście, żeby ktoś z Waszych znajomych mówił: „jadę na wakacje do Rumunii?”. Pewnie raczej nie. Bo Rumunia mało komu kojarzy się z wyjazdem wakacyjnym, a szkoda! Prawdę mówiąc są tam wręcz idealne warunki do wypoczynku: pogoda w sezonie dopisuje, plaże są przepiękne, piaszczyste i (w odróżnieniu od plaż bułgarskich) prawie puste. Wzdłuż wybrzeża zlokalizowanych jest kilka kurortów (m.in. Saturn, Neptun, Venus, Mamaia czy Eforie) z uroczymi promenadami ze sklepikami i knajpkami. Kurorty żyją tylko w sezonie – czyli w lipcu i sierpniu – więc jeśli nie chcecie zupełnie uciec od cywilizacji to na wyjazd polecam te dwa miesiące. Ale może po kolei... Co trzeba wiedzieć o Rumunii planując wakacje w tym kraju:
 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Co koniecznie trzeba zobaczyć w Bułgarii? - Nesebyr

Ostatnim miejscem o jakim chciałabym Wam opowiedzieć z Bułgarii będzie Nesebyr. Po tym wpisie nasza wirtualna podróż po Bułgarii na razie się skończy, ale nie skończy się podróż po basenie Morza Czarnego (jak myślicie, gdzie jeszcze byłam?). Nesebyr został na koniec bynajmniej nie dlatego, że jest najmniej ciekawy... wręcz przeciwnie! Ze wszystkich miast, które w Bułgarii widziałam on zrobił na mnie największe wrażenie! Krótką opowieść o nim zostawiłam na koniec, żeby jeszcze bardziej pobudzić Wasz apetyt na wyjazd do Bułgarii... nawet jeśli już nie w tym roku (bo sezon niestety zaraz się kończy) to może w następnym? 

Nesebyr cerkiew
Nesebyr cerkiew

Wyobraźcie sobie spacer brukowanymi uliczkami, między niskimi zabytkowymi domami. Słońce przebijające się z zaułków, ściany budynków obrośnięte bluszczem, małe kafejki i winnice ukryte w labiryncie ceglanych murów... Do tego obrazu dołóżcie zabytkowe cerkiewki, gwar miasteczka i pyszne lody. Taki właśnie jest Nesebyr. To miasteczko z klimatem, pozwalające uciec od hałasów dużych bułgarskich kurortów.

piątek, 26 sierpnia 2016

Morska stolica Bułgarii - Warna


Większość turystów będących na wakacjach w Bułgarii wybiera się na wycieczkę do Warny. Sama też tak zrobiłam. I teraz, robiąc podsumowanie tego wypadu, żałuję, że w Warnie spędziłam tak mało czasu. Czytając o mieście w przewodnikach wydaje mi się, że wcale go nie poznałam i nie zobaczyłam jego najważniejszych atrakcji. Postaram się jednak opowiedzieć Wam co pamiętam, abyście mogli wykorzystać moje błędy i może podejść do zwiedzania Warny w inny sposób.
 

Do Warny wybrałam się na jedno popołudnie i w sumie był to taki dodatkowy punkt podczas tranzytu między Złotymi Piaskami, a Słonecznym Brzegiem. Nie nastawiałam się na zwiedzanie, chciałam zobaczyć symbol Warny - Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy i poczuć atmosferę jednego z największych miast Bułgarii. I te dwa punkty zrealizowałam.

Warna nie wywarła na mnie tak dużego wrażenia jak np. Nesebyr (powstanie o nim jeszcze wpis), po tym krótkim z nią poznaniu w mojej głowie pozostaje jako „zwykłe miasto z piękną cerkwią”. Na szybko trudno zobaczyć coś więcej niż właśnie cerkiew, główną promenadę miasta, bulwar Primorski, Park Nadmorski i plażę w Warnie. Taki spacer pozwoli Wam poznać centrum miasta, ale (szkoda, że zrozumiałam to dopiero teraz) nie pozwoli Wam w pełni docenić jego piękna.


piątek, 19 sierpnia 2016

Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Bułgarii?

Powstało już kilka wpisów o Bułgarii - o kurortach, bezpieczeństwie na wakacjach i o tym jak wybrać najlepsze dla siebie miejsce na wypoczynek. Jeśli, któryś z nich zainspirował Was do wyjazdu do Bułgarii to ten post będzie następnym krokiem przed ostatecznym finalizowaniem zakupu wycieczki i wyjazdem na wymarzony urlop.

Bułgaria to kraj dobrze nam znany, ale jednak często słyszę pytania o formalności związane z podróżą tam i o to, "co jeszcze warto wiedzieć przed wyjazdem?". Zebrałam wszystkie te wątpliwości w jeden post, który mam nadzieję pomoże Wam przygotować się przed podróżą dosłownie "na wszystko".


środa, 17 sierpnia 2016

Inne kurorty w Bułgarii

Wybrzeże Morza Czarnego zostało jakby stworzone dla turystów. Długie na 380 kilometrów może się pochwalić wspaniałymi, piaszczystymi, ciągnącymi się kilometrami plażami, schodzącym ku morzu pasmem gór Strandża i wspaniałymi nadmorskimi kurortami. Już helleńscy żeglarze uciekający przed Scytami i Trakami w twórczości Horacego nazwali ten region świata "Aukseinos", czyli gościnnym, bo był przeciwieństwem wzburzonego i niebezpiecznego Czarnego Morza nazywanego przez nich "Akseinos" - niebezpiecznym.

Oprócz kurortów które opisywałam (Słonecznego Brzegu, Złotych Piasków, Primorska, Albeny, Nessebaru) bułgarskie wybrzeże Morza Czarnego może się pochwalić jeszcze innymi turystycznymi miejscowościami. Przewodnik Bezdroży "Wybrzeże Bułgarii" opisuje miasteczka: Krapec, Szabła, Kamienny Brzeg, Rusałka, Kawarna, Bałczik, Kranewo, Biała, Obzor, Rawda, Pomorie, Burgas, Czernomorec, Sozopol, Kiten, Carewo i Achtopol. Jeśli wybieracie się na wakacje do jednej z nich odsyłam Was do przewodnika, znajdziecie tam kilka podpowiedzi co robić, gdzie dobrze zjeść i kilka faktów o historii danego miejsca i jego największych turystycznych atrakcjach.

Oczywiście oprócz wyżej wymienionych jest jeszcze wiele innych mniejszych miasteczek, które przyjmują turystów. Wybrzeże Morza Czarnego oferuje wręcz nieograniczone możliwości wypoczynku. Każdy znajdzie tutaj miejsce idealne dla siebie.

Ja oprócz 5 wcześniej opisywanych przeze mnie miejscowości byłam jeszcze w Obzorze i Sweti Konstantyn i Helenie. Ponieważ jednak znalazłam się tam tylko przejazdem wpisy nie będą tak długie jak te dotyczące innych kurortów.