czwartek, 1 września 2016

Rumunia – jechać tam na wakacje? Co trzeba wiedzieć szykując się do wyjazdu?


Podróżując wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, oprócz Bułgarii udało mi się odwiedzić Rumunię. To była już druga moja wizyta w tym kraju, ale wcześniej zwiedzałam jego centrum (kiedyś jeszcze o tym napiszę), a tym razem odwiedzałam typowe kurorty wakacyjne wybrzeża.

Słyszeliście, żeby ktoś z Waszych znajomych mówił: „jadę na wakacje do Rumunii?”. Pewnie raczej nie. Bo Rumunia mało komu kojarzy się z wyjazdem wakacyjnym, a szkoda! Prawdę mówiąc są tam wręcz idealne warunki do wypoczynku: pogoda w sezonie dopisuje, plaże są przepiękne, piaszczyste i (w odróżnieniu od plaż bułgarskich) prawie puste. Wzdłuż wybrzeża zlokalizowanych jest kilka kurortów (m.in. Saturn, Neptun, Venus, Mamaia czy Eforie) z uroczymi promenadami ze sklepikami i knajpkami. Kurorty żyją tylko w sezonie – czyli w lipcu i sierpniu – więc jeśli nie chcecie zupełnie uciec od cywilizacji to na wyjazd polecam te dwa miesiące. Ale może po kolei... Co trzeba wiedzieć o Rumunii planując wakacje w tym kraju:
 

DLA KOGO JEST WYJAZD DO RUMUNII?

Rumunię jako kierunek turystyczny polecam niewymagającym luksusów plażowiczom. Jeśli komuś nie zależy na 5* hotelu (o tym w części „hotele w Rumunii”), bo traktuje go jako bazę na nocleg, to z warunków do wypoczynku na pewno będzie zadowolony! Plaże w Rumunii są cudowne! Ciągną się kilometrami, są piaszczyste i bardzo czyste. Poza tym nie są tak zatłoczone jak plaże w sąsiedniej Bułgarii, a leżaki i parasole są tutaj stosunkowo tanie (około 10 Lei za komplet 2 leżaki i parasol). Niektóre hotele mają wydzielone prywatne fragmenty plaż, gdzie serwis plażowy jest gratis.

Rumunia to też dobre miejsce dla tych, którzy pragną zregenerować się fizycznie. W większości hoteli prężnie działają centra SPA specjalizujące się w balneologii. Zabiegi tutaj są stosunkowo tanie, przez co przybywa tu wielu kuracjuszy z Niemiec, a nawet Skandynawii.

KIEDY JECHAĆ DO RUMUNII?

Sezon turystyczny na wybrzeżu rumuńskim Morza Czarnego trwa od czerwca do połowy września – tak jak sezon w sąsiedniej Bułgarii. Wtedy temperatury powietrza sięgają tutaj 25-30 stopni w ciągu dnia i 20 stopni w nocy, a temperatura wody około 20-25 stopni.

DOKUMENTY PODRÓŻY: DOWÓD CZY PASZPORT / WIZA

Do Rumunii od 2007 roku można wjeżdżać na podstawie dowodu osobistego (można też oczywiście na podstawie paszportu). Na pobyt do 90 dni nie jest potrzebna wiza.

PRZELOT DO RUMUNII

Przelot do Rumunii trwa 2 godziny. Ważną informacją jest fakt, że biura podróży, które organizują samolotowe wyjazdy do Rumunii nie czarterują samolotów na rumuńskie lotniska, ale wykorzystują loty do Bułgarii. Jeśli więc planujecie wycieczkę z biurem podróży do Rumunii musicie wiedzieć, że przelot odbędzie się do Warny (Bułgaria) skąd czeka Was około 100-160 kilometrów jazdy autokarem do kurortów w Rumunii. Jeśli dużo osób z danego lotu wybiera się do Rumunii - przyjeżdża autokar, jeśli mało czasami transfer odbywa się busem lub nawet zwykłym samochodem. Dojazd do hotelu trwa około 2 do 3 godzin, czasami trwa trochę dłużej, a czasami krócej, bo na przejściu granicznym między Bułgarią, a Rumunią autobus zatrzymuje się na kontrolę pasażerów. Celnik zbiera dokumenty tożsamości, które idzie potem je sprawdzić w bazie danych. W moim przypadku postój trwał około 15 minut.

JAKI JEST CZAS W RUMUNII?

Tak jak w Bułgarii, czas w Rumunii to czas polski plus 1 godzina.

WALUTA

Walutą w Rumunii jest lej rumuński (RON // dzieli się na 100 bani). Można go kupić w Polsce, ale kurs może być mało korzystny, więc najlepiej w leje zaopatrzyć się już na miejscu. Ja do Rumunii zabrałam euro, które małymi kwotami wymieniałam na leje. Należy pamiętać, że najlepiej walutę wymieniać w kantorach hotelowych, bankach, a jeśli w kantorach zwykłych to tylko takich z napisem „no comission”. Niestety zdarza się, że w kantorach bez takiego napisu pobierana jest dodatkowa (na początku nieznana) opłata za transakcję.

W Rumunii łatwo robi się zakupy bo przelicznik złotówki na lej to prawie 1:1, czyli tyle ile leji wydajemy, tyle wydajemy złotych.

Waluta rumuńska jest bardzo ciekawa, bo banknoty są polimerowe (z plastiku). Nie da się ich przedrzeć (naprawdę próbowałam :)). Rumunia jest drugim krajem na świecie (po Australii), który wprowadził w obieg takie banknoty.

CENY W RUMUNII

Rumunia to tani kraj. Nie trzeba wydawać ogromnych pieniędzy, żeby pójść tutaj do restauracji lub kupić piwo w barze przy plaży. Przykładowe ceny, które zaobserwowałam przy promenadzie nadmorskiej to:

pizza -12-20 Lei
kanapki na gorąco - 7 lei
hot-dog - 5 lei
zapiekanka - 4 lei
kawa w kawiarni - 4 lei
piwo w barze przy plaży - 4 lei

HOTELE W RUMUNII

Ponieważ turystyka w Rumunii rozwija się od niedawna to baza hotelowa nie jest bardzo luksusowa. W sumie w Rumunii widziałam dwa bardzo dobre hotele (Iaki i Turquise), reszta to hotele 3* - bardzo zadbane, ale w sumie dość ekonomiczne. Do Rumunii nie powinni jechać miłośnicy All Inclusive, bo taki typ wyżywienia tam w sumie nie funkcjonuje. Niektóre hotele go proponują, ale zarówno pod kątem ilości jedzenia, jak i alkoholi All Inclusive rumuńskie jest bardzo ubogie. Na pewno nie da się go porównać z All Inclusive w Grecji, Hiszpanii, a już na pewno nie z tym z Turcji, Egiptu czy Tunezji.


KTÓRY KURORT WYBRAĆ?

W Rumunii wszystkie kurorty są do siebie podobne. Nie jest jeszcze tak jak w Bułgarii, że niektóre są bardziej imprezowe, a inne spokojniejsze (patrz TUTAJ), więc decyzja o tym, które miejsce wybrać na wakacje może być podjęta tylko bazując na hotelu, który najbardziej Wam się podoba. O kurortach w Rumunii powstanie osobny wpis.


CO WARTO ZROBIĆ / ZWIEDZIĆ BĘDĄC W RUMUNII NA WYBRZEŻU?

Ciekawą propozycją jest rejs Dunajem. Po drodze można obserwować rezerwat przyrody Jeziora Nebun, gdzie żyją dzikie pelikany.

Najważniejszym miastem Rumunii jest jego stolica – Bukareszt. Można go zwiedzić wypoczywając na wybrzeżu, bo z okolic Konstancji (stolicy wybrzeża) poprowadzona jest do Bukaresztu autostrada. Warto zobaczyć tutaj cerkiew Patriarchy, będącą centrum rumuńskiego prawosławia, Pałac Parlamentu (największy budynek na świecie po Pentagonie) – wybudowany w czasach komunizmu, obecnie symbol rumuńskiej demokracji, Łuk Triumfalny, Plac Zwycięstwa i Stare Miasto.

CZY MOŻNA SAMEMU ZWIEDZAĆ RUMUNIĘ?

Oczywiście na miejscu można wynająć skorochód i zwiedzać kraj na własną rękę. Nie ma przesłanek o tym by mówić, że jest to w jakiś sposób niebezpieczne.W Rumunii ważne jest polskie prawo jazdy, nie trzeba posiadać dokumentu międzynarodowego. Drogi są ogólnie w dobrym stanie. W ciągu ostatnich kilku lat wybudowano wiele dobrych dróg szybkiego ruchu i autostrad, słabiej wyglądają drogi lokalne, ale nie są to trasy których nie da się pokonać. :)

Tym żądnym wrażeń samochodowej podróży polecam przejazd trasą transfogarską w rumuńskich górach Fogaraszach (ale o tym piszę jako o ciekawostce, bo z wybrzeża jest tam za daleko dojechać). Jest to najwyżej po Transalpinie położona droga Rumunii – osiąga 2034 m n.p.m., składa się z mnóstwa zakrętów, a pokonywać się ją powinno z ograniczeniem prędkości maksymalnie 40 na godzinę. Drogę tą (byli już) prowadzący znanego motoryzacyjnego programu Top Gear uznali za najciekawszą na świecie (http://moto.onet.pl/top-gear-online-transfogarska-najlepsza-droga-swiata-s14e01/09qfhq).

CO JEST WYJĄTKOWO PIĘKNE W RUMUNII?

W Rumunii urzekła mnie niesamowita gościnność ludzi. O tym się dużo czyta i zawsze się myśli „a tak tylko mówią”, ale to szczera prawda. Ludzie w Rumunii są niesamowicie otwarci i przyjaźni i jeśli tylko mogą zrobić dla Ciebie coś co sprawi Ci przyjemność, zrobią to. Kiedy pierwszej nocy dotarliśmy w nocy do hotelu (było już dawno po kolacji) czekały na nas przygotowane kanapki. Hotel nigdy nie ma obowiązku serwowania posiłku po godzinach wynikających z oferty, a tutaj to było oczywiste, że musimy coś zjeść. Na dodatek ponieważ przyjechała grupa z Polski kanapki były „po polsku” - wiecie: chleb, masło, ser, szynka i pomidor. Jeden z kucharzy podobno był kiedyś w Polsce i wszędzie jadł takie kanapki, więc wyszedł z założenia, że to nasz polski przysmak. :) I jak tu nie być zachwyconym? :)

Niesamowita jest kultura Rumunii – obyczaje są z pogranicza Europy i Azji, więc na osobach lubiących poznawać nietypowe zwyczaje na pewno wywrze wrażenie. Podobno niesamowitym wydarzeniem jest tutaj wesele ludowe (niestety nie miałam takiego oglądać, ale jego inscenizacje są często proponowane jako wycieczki fakultatywne z biur podróży).

BEZPIECZEŃSTWO W RUMUNII

Rumunia to kraj bezpieczny. Nie ma tutaj większych zagrożeń atakami terrorystycznymi. Sytuacja w kraju jest spokojna. Nie ma też większego zagrożenia przestępczością, chociaż, tak jak za każdym razem powtarzam, trzeba zachować zdrowy rozsądek i na wakacjach być wyjątkowo uważnym. Rozkojarzenie turystów może być wykorzystane przez złodziei i kieszonkowców. Także w hotelach warto korzystać z sejfów, na co dzień nosić przy sobie małą ilość gotówki i pilnować swojego portfela / torebki.



Rumunia to wspaniałe miejsce na wakacje! Na pewno jak w raju będą się tutaj czuli globtroterzy, którzy unikają sztampowych destynacji turystycznych, lubią kontakt z naturą i nie zależy im na luksusowym hotelu i wyżywieniu All Inclusive. Wybierając ją na wyjazd trzeba pamiętać, ze to kraj który dopiero „uczy się turystyki”, więc jej model znany nam z kurortów greckich, hiszpańskich, czy tureckich nie ma tutaj przełożenia. Do Rumunii najlepiej jechać do hotelu oferującego same śniadania (tak jak mówiłam opcja All Inclusive i tak jest słaba, a ceny na miejscu są bardzo niskie) i próbować lokalnego jedzenia na miejscu. Jest pyszne! A ceny wyjątkowo niskie! Należy nastawić się na spokojny wypoczynek (imprezowicze będą się tutaj nudzić) na pięknych plażach i w cichych miejscowościach. Ale nie jest tak, że zupełnie nie ma tutaj co robić! Można wziąć np. udział w jednej z wielu wycieczek fakultatywnych po kraju – zwiedzić Bukareszt czy przepłynąć promem fragment Dunaju.


Moim zdaniem Rumunia pewnego roku stanie się bardzo modna. Tak jak w tym roku modna stała się nagle Albania, która zaproponowała turystom nowe hotele przy samej plaży w rewelacyjnych cenach (i to ze „wszystkim w cenie” - leżaki i parasole na plaży gratis / Wi-fi gratis / klimatyzacja gratis – miła odmiana od ofert greckich, gdzie tych ukrytych opłat jest bardzo dużo). Rumunia ma ten sam potencjał. Takie same piękne plaże, takie same tereny koło nich, gdzie powstać może naprawdę nowoczesna baza noclegowa. Mam tylko nadzieję, ze Rumunia nie popełni tego błędu co Albania i nie zaliczy tzw. falstartu. Bo Albania się bardzo rozreklamowała, zachęciła mnóstwo Polaków do odwiedzin, ale zupełnie nie była na to przygotowana. Hotele nie są jeszcze wykończone, personel nie jest przyuczony obsługi klienta. Stąd liczne rozczarowania tym jakże pięknym kierunkiem. W duchu sobie myślę, że jeśli Rumunia tego błędu nie popełni to za kilka lat Wasi znajomi będą się chwalić „a ja w tym roku lecę na wakacje do Rumunii” - i to będzie powód do zadowolenia. :)




Chcielibyście pojechać lub polecieć na wakacje do Rumunii?

A może już planujecie taką wyprawę i macie jakieś pytania?

P.S. Kiedyś na pewno opowiem Wam jeszcze o miejscach które zwiedzałam w środkowej Rumunii: o wesołym cmentarzu, Sighişoarze, Kluż-Napoce czy górach Fogarskich. Muszę jednak przedtem lekko odświeżyć swój komputer w poszukiwaniu zdjęć i swoją pamięć w poszukiwaniu informacji. :)


Źródła:

Jak widzicie tym razem post pisałam zupełnie z głowy, więc jeśli coś pominęłam / przeoczyłam wybaczcie. Będę się w razie czego poprawiać, a post zawsze może zostać rozbudowany, więc piszcie jeśli macie jakieś uwagi.

10 komentarzy:

  1. W tym roku byłam w Konstancy i było pięknie - oprócz plaż na których były same muszelki i trochę bolało jak trzeba było pójść do wody ;) Byłam tez w Sulinie - delcie Dunaju. Tam niby to samo morze, ale wiadomo - przy ujściu rzeki nigdy najczyściej nie będzie... Woda cieplutka i taka jakaś lepiąca była :D i do tego w Sulinie pogryzły mnie pluskwy, ale to juz inny temat :P

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie brzmi ciekawie, nie brałem pod uwagę do tej pory tego kraju jeżeli chodzi o wyjazd wakacyjny, ciekawe jak tam z kwaterami które wynajmuje się na własną rękę, przez BookApart, czy booking, nie przepadam za zorganizowanymi wyjazdami, wolę chodzić własnymi drogami

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej w Europie - tuż po Bałkanach - jestem zakochana właśnie w Rumunii! i chociaż na tamtejszym wybrzeżu nigdy nie byłam to jednak każdemu gorąco polecam wizytę w tym kraju. bo i widoki przepiękne (te góry, te trasy, te zamki!), kuchnia smaczna, życie niedrogie to przede wszystkim właśnie ludzie są naprawdę fantastyczni. w Rumunii byłam autostopem i nigdzie nie stopowało mi się tak dobrze jak tam - najdłużej czekałam 15 minut i to stojąc w najgorszym możliwym miejscu (przystanek autobusowy w centrum miasta), ludzie zgarniali nas nawet jak dopiero szliśmy na upatrzone miejsce, podwozili kilkanaście albo i kilkadziesiąt kilometrów dalej, nawet celnik na granicy z Bułgarią sam z siebie szukał dla nas transportu dalej :) do tego byłam zabrana na cały dzień na basen, gdzie nawet za bułkę nie pozwolono mi samej zapłacić a z Braszowa do Bukaresztu zabrało nas starsze małżeństwo, które zabrało nas do siebie do domu na obiad (matko, po dziś dzień pamiętam tę ucztę!) a potem na szybkie zwiedzanie stolicy. nocowałam też u bezdomnej rodziny Rumunów, ale to już dłuższa historia, niemniej jednak też pokazująca jak cudowni są tamtejsi ludzie. mam więc nadzieję, że kiedyś uda mi się tam wybrać jeszcze raz i zobaczyć również rumuńskie morze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Konstancy właśnie nie byłam :( Jak możesz przeczytać w kolejnym wpisie prawie wszędzie poza :) Plaże tam są o wiele ładniejsze niż ta którą opisujesz - typowo piaszczyste. Takie jak plażowicze lubią najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę polecam, jak lubisz podróżować alternatywnie będziesz zadowolony! Kwater do wynajmu jest dużo, więc na pewno coś ciekawego dla siebie znajdziesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda gościnność i chęć pomocy w Rumunii nie znają granic. To jest wspaniałe w tym miejscu, że nie patrzy się na turystów jak na worki z pieniędzmi tylko jak na ludzi. :)
    Piękne historie opowiadasz i na pewno masz ich jeszcze więcej w pamięci co tylko udowadnia, że Rumunia to kraj, który naprawdę warto odwiedzić!

    Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka wyprawa musi być fascynująca!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście Rumunia jawi się jako kraj-sielanka pod względem kurortów i hoteli. Szczególnie zainteresowała mnie rehabilitacja z zakresu balneologii, bo zawsze doceniałam lecznicze właściwości wód. Zresztą więcej na ten temat znajdziecie w artykule: https://abcporady.pl/balneologia-co-to-jest/ , w Polsce również jest wiele uzdrowisk, które proponują balneoterapię. Solanki, wody siarczkowe i mineralne to zdecydowane antidotum na wiele schorzeń.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wiele ciekawych informacji.Właśnie zaczynam planować wakacje w przyszły roku.Byłam w Gruzji,Bułgari i Albani 2 razy.Właśnie zastanawiałam się nad Rumunią.Póki co biura podróży nie oferują żadnych wczasów jedynie wycieczki,więc będę musiała pomyśleć nad transporem (do Albani lecieliśmy na Korfu z Korfu promem do Albani).Do Rumuni samoloty są drogie,autem-podróż męcząca.Może ma Pani jakiś pomysł jak można dotrzeć do Rumuni.Z noclegiem sobie poradzę,gorzej z dotarciem na miejsce.Pozdrawiam Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  10. Pravalia cu Produse21 listopada 2017 06:43

    hello guys, I'm Dan, from Romania.I've just started a project, i'm making a list of accomodations that are unique in some way, interesting options for travelling in Romania. I just handpick them, browsing booking sites 🙂 Here is the facebook page https://www.facebook.com/GetawayPicks/ and the website is http://www.getawaypicks.com , if you like to check it 😀 If you have questions, glad to answer them!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!