środa, 11 stycznia 2017

Który kurort na Fuerteventurze wybrać na wakacje?

Jak już wspominałam (tutaj) Fuerteventura to idealne miejsce na wakacje prawie dla każdego. Dziewicze pustynno-wulkaniczne krajobrazy, przepiękne plaże, nowoczesne hotele z opcją All Inclusive, doskonała kuchnia kanaryjska... to tylko niektóre z powodów dlaczego warto tutaj przylecieć. Mimo, że wyspa nie jest bardzo duża (ok. 1600 km2 i 100 km długości) to jest dość zróżnicowana pod kątem atrakcji i walorów poszczególnych kurortów turystycznych. Po wyborze wyspy na kierunek wyjazdu, a przed wyborem hotelu, warto się więc zastanowić, który kurort najlepiej spełni Wasze, konkretne wymagania.

Największe kurorty turystyczne Fuerteventury to Costa Calma, Corralejo, Morro Jable i Caleta de Fuste. Mniejsze to m.in. Tarajalejo, Esquinzo i Jandia.



CALETA DE FUSTE

To największy i najlepiej rozwinięty ośrodek turystyczny wyspy. Leży na jej wschodnim wybrzeżu - 12 km od stolicy Puerto del Rosario, 45 km od Corralejo i 47 kilometrów od Oasis Parku. Caleta de Fuste polecam przede wszystkim dla rodzin z dziećmi! Plusami miejscowości (inaczej nazywanej też Costa Caletą lub Castillo) jest bliskość lotniska (5 kilometrów / transfer z lotniska do hotelu trwa tutaj około 15 min), wielkość miejscowości, w której oprócz barów, restauracji i sklepów są też liczne markety (w przypadku gdyby potrzeba by było kupić chociażby pieluchy dla dziecka) i przez strategiczne położenie mniej więcej w centrum wyspy łatwość zwiedzania całej Fuerteventury.
W Caleta de Fuste znajduje się ładna piaszczysta, zatokowa plaża Playa Castillo. Na pewno nie da się jej porównać z imponującymi plażami południa lub północy, ale na wypoczynek rodzinny na pewno się sprawdzi. Wejście do oceanu jest tutaj łagodniejsze, nie ma mocnych prądów, ani porywistych wiatrów. Plaża jest też lepiej zagospodarowana jest na niej np. plac zabaw i boisko do piłki plażowej. Co ciekawe, plaża niedawno była zamknięta, bo przechodziła generalny remont i usprawnienie zagospodarowania.


Wzdłuż plaży ciągnie się promenada spacerowa prowadząca do portu Puerto Castillo. W porcie natomiast można obserwować jachty i statki rybackie, zjeść obiad w dobrej restauracji z owocami morza lub usiąść na piwo w jednym z licznych barów. Promenadą (około 2 km) można dojść aż do sąsiedniej miejscowości Nuevo Horizonte. A jeśli ktoś lubi spędzać czas spacerując... po sklepach to w Caleta de Fuste powstał też nowy pasaż handlowy z  butikami różnych światowych marek.


Obok portu (na terenie hotelu Barcelo Castillo) znajduje się też jeden z nielicznych architektonicznych zabytków wyspy – zamek Castillo de San Buenaventura (zwany też Torre de Buenaventura). Budowla została wzniesiona w XVIII wieku na planie koła i była twierdzą wojskową służącą do obrony przed piratami.


W Caleta de Fuste znajduje się kilka naprawdę dobrych hoteli np. Sheraton Fuerteventura czy Barceló Fuerteventura Thalasso Spa. Spodoba się tutaj miłośnikom SPA, bo w kilku z nich można korzystać z zabiegów thalassoterapii.

Uwaga! Ponieważ miejscowość jest bardzo blisko lotniska to często przelatują nad nią samoloty i niestety nie tylko je widać, ale i słychać. Czy bardzo? Sama nie wiem... umiarkowanie. Jeśli ktoś wyjątkowo nie będzie na to zwracał uwagi, to nie powinno przeszkadzać w wypoczynku. Jeśli jednak ktoś jest wrażliwy na hałasy, polecam jednak kurort położony bardziej na północ lub na południe.



COSTA CALMA

Costa Calma to najpopularniejszy kurort turystyczny na południu wyspy. Leży około 60 km od lotniska i 70 km od stolicy wyspy Puerto del Rosario. Costa Calma, czyli z języka hiszpańskiego Spokojne Wybrzeże, powinna być tak naprawdę nazwana „Wybrzeżem Piaszczystym”, bo to tutaj znajdują się jedne z najładniejszych plaż na wyspie. Plaża przy samej Costa Calmie jest pokryta szarym piaskiem i kamieniami, ale już kawałek dalej zaczyna się pas pięknych, długich na 20 kilometrów i szerokich na kilkaset metrów, piaszczystych plaż Sotavento, w których skład wchodzi m.in. Playa Barca z malowniczą laguną, Playa de Risco del Paso, Playa Esquinzo itd.. Samo miasteczko powstało w latach 70 tych XX wieku od razu jako kurort wypoczynkowy dla turystów z Niemiec. Nie jest bardzo duże, ale znajduje się tutaj kilka sklepów i barów, a raz w tygodniu przy głównej alei miasta rozkładany jest też spory targ. Miasto czasami nazywane jest „oazą na pustyni”, bo przy ulicach zasadzono tu wiele palm, a skwery miejskie porasta bujna jak na wyspę zielona roślinność.

 

CIEKAWOSTKA : Na jednym z rond w mieście znajduje się dzieło Cesara Manrique (o którym pisałam Wam opowiadając o Lanzarote) Juguete del Viento – tzw. Zabawka dla Wiatru.

Costa Calmę polecam turystom aktywnym, którzy uprawiają sporty wodne jak windsurfing, kitesufing, parasailing itp.. Przy Playa Barca od 30 lat co roku odbywają się światowe mistrzostwa windsurfingu. Działa tu też renomowana szkoła windsurfingu – Rene Egli.


W Costa Calmie znajdują się też bardzo dobre hotele sieci R2 i SBH np. R2 Rio Calma, R2 Pajara Beach, Sbh Monica Beach. Hotele sieci Sbh są jedynymi z nielicznych w ofercie polskich organizatorów, które znajdują się przy samej plaży.


Costa Calma jest dobrą bazą wypadową do zwiedzania wyspy. Blisko stąd m.in. do Oasis Parku, słynnej Playa Cofete czy interioru wyspy i atrakcji jak miasteczko Pajara lub Antiqua. Dalszą wyprawą będzie już podróż na Lanzarote. Jeśli macie taką w planach zdecydowanie polecam zakwaterowanie w Corralejo lub Caleta de Fuste (chociaż nie mówię, że będąc z Costa Calmie nie da się wypłynąć w rejs na Lanzarote – po prostu podróż będzie dłuższa, bo prom wypływa z portu w Corralejo na północy wyspy).



CORRALEJO 

To najbardziej znany kurort Fuerteventury w północnej części wyspy. Znajduje się on około 30 km od stolicy Puerto del Rosario i około 40 km od lotniska.


Corralejo kiedyś było wioską rybacką, a teraz jest najbardziej rozrywkową z miejscowości na wyspie („centrum wydarzeń na wyspie”), więc polecam ją przede wszystkim ludziom młodym. W okolicy portu, przy szerokim deptaku, znajdują się liczne bary, sklepy i restauracje.

Corralejo to też świetne miejsce dla osób, które lubią zwiedzać. Obok znajduje się jedna z najbardziej znanych atrakcji Fuerteventury – Park Przyrodniczy Wydm Corralejo (Parque Natural de las Dunas de Corralejo), z tutejszego portu można wypłynąć w rejs na Lanzarote (do Playa Blanca) lub na mniejszą wyspę Lobos (będącą rezerwatem przyrody). Nie jest też problemem wybranie się na całodniową wycieczkę na południe i zwiedzenie całej Fuerteventury.
Corralejo spodoba się też osobom lubiącym ładne widoki. Z miejscowości rozciąga się bowiem piękny widok na pobliską wyspę Lobos, a z niektórych miejsc nawet na dalszą Lanzarote.
Obok Corralejo znajdują jest jedne z ładniejszych plaż na wyspie. (To czy piękniejsze są Playas Grandes na północy, Sotavento na południu czy Playa Cofete pozostaje kwestią sporną i każdy ma na ten temat własne zdanie.) Grandes Playas nadają się dla miłośników plażowania, ale też dla tych, którzy lubią sporty wodne. Polecam wybierać się na te plaże (mimo, że są dalej od miasta), bo miejska plaża w Corralejo jest mała i bardzo zatłoczona.


Wypoczywające tu rodziny z dziećmi mogą się też wybrać do parku wodnego Baku Water Park. Wstęp kosztuje 25 Euro za osobę dorosłą i 19 Euro za dziecko.

Podsumowując, Corralejo jest dla ludzi młodych, aktywnych, lubiących zwiedzać. Mało jest tutaj hoteli o wysokim standardzie, prawie żaden nie jest też położony bezpośrednio przy plaży.




MORRO JABLE

To najbardziej na południe wysunięty kurort wyspy. Znajduje się na półwyspie Jandia, aż 80 km od lotniska i 100 km od największego kurortu północy - Corralejo. Morro Jable jest ważnym węzłem komunikacyjnym wyspy, bo przypływają tu statki z Las Palmas de Gran Canaria i z Santa Cruz de Tenerife.

Morro Jable założone zostało jako osada rybacka na początku XX wieku. Nazwa miejscowości wywodzi się od dwóch słów: morro – górka i jable – wydma. Te dwa słowa doskonale opisują okoliczny piaszczysto-wydmowy krajobraz. Turystyka zaczęła się rozwijać tutaj w latach 60 XX wieku, w 1966 roku wybudowano tu pierwszy hotel.

Morro Jable to moim zdaniem miejsce tylko dla miłośników sportów wodnych napędzanych przez wiatr, czyli sufowania, kitesufingu itd.. Znajdują się tutaj piękne plaże (prawie 5 kilometrowa plaża Playa Matorral z białym piaskiem i Playa de Morro Jable), ale bardzo mocno wieje wiatr, co niemal uniemożliwia wylegiwanie się na piasku i klasyczne opalanie.

Charakterystyczny dla tej części wyspy jest pas roślinności między plażą, a hotelami. Rosnące tu rośliny sucholubne zostały objęte ochroną jako Sitio de Interes Scientifico (wolne tłumaczenie: „miejsce zainteresowania pod względem naukowym). Roślin nie wolno deptać dlatego na plażę dochodzi się po rozpiętych nad nimi mostkach.


Charakterystycznym punktem przestrzeni w Morro Jable jest też 60-metrowa, biała latarnia - Faro del Matoral. Jest to jeden z 5 takich budynków na wyspie. Do zobaczenia obok jest też szkielet kaszalota wyrzucony przez ocean w 2004 roku i wieża będąca częścią salin („fabryk soli”) uruchomionych tutaj w 1935 roku. Ciekawymi atrakcjami miasta są też pomniki rybaków w starej części miasta Pueblo (Plaza de Pescadores) i kosciół Iglesia de Nuestra Senora la Virgen del Carmen z pięknym widokiem na Atlantyk.

Morro Jable to miejsce dla tych, którzy chcą odciąć się od świata, którzy lubią spokojne miejsca o świetnych walorach do uprawiania sportów. Na pewno nie dla imprezowiczów, nie dla tych którzy lubią zwiedzać (bo blisko jest stąd tylko do pięknej plaży Cofete). Jest tutaj wprawdzie promenada nad oceanem, ale nie znajduje się przy niej tak wiele atrakcji, jak w innych kurortach.

Uwaga! Czasami hotele położone w Morro Jable mają w opisie lokalizację Jandia. To dlatego, że nazwy te w niektórych źródłach są używane wymiennie. Miasteczko dzieli się na dwie części: Stare Miasto – Morro Jable Pueblo i część plażową – Solana Matorral-Jandia (w skrócie Jandia). Mieszkańcy zazwyczaj generalizują i używają wybranej przez siebie nazwy na całe miasto.




TARAJALEJO

To już zdecydowanie mniejszy kurort. W sumie nawet nie wiem czy nazwałabym go tym mianem. To raczej bardzo spokojna miejscowość, dawna wioska rybacka, w której znajduje się kilka dobrych, kameralnych hoteli.


Tarajalejo leży na wschodzie wyspy, 15 km na północ od Costa Calmy i około 50 km od lotniska. Tutejsza promenada, ciągnie się wzdłuż jednej z nielicznych czarnych plaż na wyspie, ale nie tętni życiem jak ta w Caleta de Fuste czy w Corralejo. Znajdzie się tu kilka sklepów i restauracji, ale miłośnicy „wychodzenia na miasto” nie będą z tej lokalizacji zadowoleni. Urlop w Tarajalejo polecam na spokojne, luksusowe wakacje we dwoje. 



Który kurort wybralibyście dla siebie?

O atrakcjach wyspy, które zostały wymienione wyżej, podczas opisywania kurortów, powstanie osobny wpis.


Źródła:
"Fuerteventura. Travelbook”, Wyd.Bezdroża, 2014
http://www.wyspy-szczesliwe.pl/fuerteventura/PlazaSotavento.php?id=994
http://ffuerteventura.com/baku-park/

2 komentarze:

  1. Zdecydowanie przekonuje mnie ten pierwszy ze względu na łatwość zwiedzenia całej wyspy. Zdjęcia wspaniałe, chciałabym się teraz powygrzewać na takim słoneczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie bajecznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!