niedziela, 16 października 2016

5 powodów dlaczego warto już teraz zaplanować wyjazd na lato 2017?

Nadszedł ten czas w roku, gdy po lecie nie ma już śladu... opalenizna zbladła, złote pasma z włosów pociemniały, energia, którą naładowaliśmy się podczas urlopu, powoli znów się wyczerpuje. Z nadzieją wyglądamy za okno w poszukiwaniu kilku promieni słońca, ale za oknem jest ponuro, często deszczowo, wręcz depresyjnie. I jakby tego było mało, łapie nas grypa (ilu z Was tak jak ja siedzi teraz w domu z pudełkiem chusteczek, toną leków i gorącą herbatą z miodem w ręku?). W takich chwilach przed zupełnym załamaniem może nas uchronić tylko jedno... myśl o kolejnych wakacjach! O gorącym słońcu, drinkach z palemką, krótkich spodenkach na opalonych nogach, długich spacerach (nawet nocnych, bo przecież wcale nie jest zimno!), lodach, bieganiu na boso po zielonej trawie, albo gorącym piasku na plaży. Od razu lepiej! A przecież, jeśli by na problem spojrzeć optymistycznie, jak na metaforyczną szklankę do połowy pełną, do lata zostało już tylko 250 dni! To akurat tyle czasu, żeby porządnie zaplanować wakacje idealne!

źródło: https://www.instagram.com/turystyczne_myslenie/

Ale jesienna chandra nie jest jedyną przyczyną dlaczego warto to zrobić już teraz! Oto lista powodów, dla których powinniście zaparzyć gorącą herbatę (lub nalać sobie kieliszek dobrego wina przywiezionego z ostatnich wakacji), otworzyć notatnik, a potem komputer, usiąść z drugą połówką lub przyjaciółmi i zaplanować, a potem zarezerwować wyjazd na lato 2016.


1. Oferty First Minute w biurach podróży!


Nie byłabym sobą gdybym od tego nie zaczęła. Od września najwięksi touroperatorzy (Itaka, Rainbow, Tui) zaczęli proponować oferty na lato 2017. W ślad za nimi poszli kolejni: Net Holiday, Exim Tours, Neckermann, Wezyr Holidays, Grecos i inni... Wraz z rabatami od cen katalogowych wakacji oferują najróżniejsze dodatkowe zniżki, ubezpieczenia, pakiety gwarancji, darmowe wycieczki fakultatywne, a nawet kody promocyjne na przewodniki czy foto-albumy z wakacji. Ale po kolei...

first minute 2017 grecos itaka netholiday eximtours rainbow


- Wakacje w ofercie First Minute powinni kupować przede wszystkim Ci, którzy urlop planują na lipiec lub sierpień. Zeszły rok dobitnie pokazał, że tanich wakacji na lato latem kupić się nie dało! Bardzo generalizując temat, turyści rezygnowali w zeszłym roku z kierunków „niebezpiecznych” jak Egipt, Tunezja czy Turcja (gdzie do tej pory baza hotelowa była najbogatsza, a oferta cenowa w porównaniu do standardu hoteli zdecydowanie najkorzystniejsza) i nawet „podejrzanych” jak grecka wyspa Kos („bo uchodźcy”) czy Maroko („bo to Afryka”) i masowo wybierali destynacje europejskie: Grecję, Hiszpanię, Włochy, a nawet Bułgarię. Jak się można spodziewać szybko, więc sprzedawały się miejsca w hotelach i samolotach, a ceny zamiast spadać na tzw. „Last Minute” wręcz drożały! Podobno tak drogo jeszcze nie było... I prognozy na ten rok raczej nie przewidują zmian. Nadal każdy kto przychodzi do biura po wakacje pyta o kierunki europejskie, a tak jak już pisałam zarówno dostępność hoteli, jak i miejsc w samolotach na te destynacje jest ograniczona. Ceny latem na pewno nie będą atrakcyjne. A teraz jeszcze są! Przykładowo do Toskanii można lecieć już za 2131 zł/osobę (4* hotel z All Inclusive), na Riwierę Adriatycką od 1549 zł/osobę (3* hotel z 2 posiłkami), do Bułgarii od 1073 zł/osobę (3* hotel ze śniadaniami), na Ibizę od 2039 zł/osobę (3,5* hotel z 2 posiłkami, ale z napojami), na Majorkę od 2001 zł/osobę (3* hotel z 2 posiłkami), do Albanii od 1793 zł/osobę (4* hotel z All Inclusive), a na grecki Zakynthos od 2056 zł/osobę (4* hotel z All Inclusive). I uwierzcie mi wybierałam nie byle jakie hotele, ale już te lepsze i sprawdzone propozycje.

- U większości touroperatorów zyskacie jeszcze dodatkowy rabat za lojalność. Jeśli byliście już na wakacjach z Itaką, Exim Tours, Rainbow, Neckermannem czy Net Holiday od wyżej wymienionych cen możecie odjąć jeszcze 2 % rabatu! Jeśli z Tui - 100 zł.

- Wszyscy oferują też pakiety gwarancji, czyli: gwarancję niezmienności ceny, gwarancję najniższej ceny i możliwość bezpłatnej zmiany rezerwacji lub atrakcyjne zniżki na ubezpieczenie Kosztów Rezygnacji z wyjazdu.

- A do tego... tutaj już korzyści płynące z różnych ofert się różnicują. Itaka proponuje 50% zniżki na dzieci, przy rezerwacji 2 wycieczek objazdowych drugą z 10% rabatem, 60% rabatu na przewodniki Pascala, 30% rabatu na foto-książki i pomnożenie punktów w Programie Lojalnościowym. Rainbow: 80% rabatu na dzieci i 60% rabatu na drugą osobę na rezerwacji oraz bezpłatny wybór miejsca w samolocie na wybranych trasach. Grecos: ubezpieczenie od rezygnacji gratis. Exim Tours: zniżkę 600 zł na osobę dorosłą, 60% zniżki na dzieci na dostawkach, vouchery zniżkowe na wycieczki fakultatywne, rabaty dla dużych rodzin i przyjaciół i ubezpieczenie obejmujące choroby przewlekłe gratis. Net Holiday daje zniżki dla mini grup i dla znajomych, których namówicie na wakacje.

- No i co najważniejsze... oczywiście nie trzeba od razu wpłacać całej kwoty za przyszłoroczne wakacje. Nie trzeba nawet wpłacać 30%! Zaliczki za kupowany teraz wyjazd wahają się w granicach od 300 zł/osobę do 5 -maksymalnie 15% wartości rezerwacji.

- Wakacje w ofercie First Minute koniecznie powinni kupować Ci, którzy chcą oszczędzić, ale też Ci którzy na wakacje chcą się wybrać większą grupą (np. w kilka rodzin, albo kilka par przyjaciół), Ci którzy potrzebują konkretnych typów pokoju (np. 2 pokojowych apartamentów lub pokoju przystosowanego dla osób niepełnosprawnych) i Ci, którzy lubią spędzać wakacje w najlepszych hotelach (bo wyprzedają się one często już zimą i latem po prostu nie da się zarezerwować w nich wakacji).

Podsumowując, jako osoba trochę doświadczona w temacie, polecam Wam naprawdę rozważyć zakup wakacji już teraz. Nic na tym nie stracicie, a zyskać możecie naprawdę wiele. Nie martwcie się tym, że „może nie dostaniecie urlopu”, bo w razie czego korzystając z gwarancji możliwości zmiany rezerwacji możecie zmodyfikować termin wyjazdu. Myślicie „może pokaże się coś lepszego” - to wtedy zmienicie hotel, albo kierunek wakacji. „A co jeśli potem będzie taniej?” Wtedy korzystając z gwarancji najniższej ceny obniżycie cenę swojego wyjazdu. I chociaż ta promocja nie obejmuje ofert Last Minute to na nie naprawdę bym nie liczyła. W tym roku ich nie było, w przyszłym raczej też mało prawdopodobne by się pojawiały.

Jeśli macie pytanie na temat ofert First Minute w biurach podróży piszcie w komentarzach – postaram się wszystko wyjaśnić. I pamiętajcie dokładnie przeczytać regulamin promocji danego touroperatora. Ja wyżej opisałam tylko z grubsza niektóre punkty regulaminów, ale w zależności od biura zawsze trochę się one różnią. Dlatego czytajcie i jeszcze raz czytajcie... a jak macie pytania to pytajcie. :)

2. Najtańsze bilety na samolot!


Oczywiście domyślam się, że są tutaj też Ci, którzy wyjazdy organizują samodzielnie. Wy też powinniście zacząć już teraz planować wakacje! Teraz ceny biletów lotniczych tanich linii jak Ryanair czy WizzAir są zdecydowanie tańsze niż potem w sezonie wyjazdowym. Znacie na pewno tą specyfikę... im wcześniej tym taniej?

Do Włoch można teraz kupić bilet od 270 zł w dwie strony (Kraków – Wenecja w czerwcu lub Warszawa – Piza w czerwcu – 280 zł w dwie strony).

Na Maltę od 354 zł w dwie strony (Gdańsk lub Poznań – Malta w czerwcu).

Na Korfu od 388 zł/dwie strony (Katowice lub Poznań – Korfu w czerwcu).

Na Kretę od 397 zł/dwie strony (Katowice – Kreta w czerwcu).

Do Hiszpanii od 354 zł/dwie strony (Warszawa Modlin – Barcelona w czerwcu).

A to tylko pomysły z Ryanaira i przyznam szczerze, że nie szukałam wyjątkowo długo. Możliwe, że znajdą się jeszcze lepsze okazje, jeśli bardziej przyłożycie się do poszukiwań. :)

źródło: https://www.instagram.com/turystyczne_myslenie/

3. Największy wybór hoteli/ domów do wynajęcia/ pokojów B&B itd.!


Kiedy kupicie już samolot trzeba jeszcze znaleźć jak najtańszy nocleg. Te najkorzystniejsze oferty bardzo szybko się wyprzedają, więc również za nimi warto zacząć rozglądać się już teraz!

źródło: https://www.instagram.com/turystyczne_myslenie/

4. Dłuższy czas na planowanie szczegółów i przygotowanie się do wyjazdu!


Im szybciej obierzecie kierunek wyjazdu i zaplanujecie jego termin, tym więcej czasu będziecie mieli na dopracowanie wszystkiego w najmniejszych szczegółach. Jak dostać się z lotniska do hotelu? Gdzie najtaniej wynająć samochód? Jakie są koszty wyżywienia na miejscu, a co za tym idzie ile pieniędzy ze sobą zabrać? Co warto zobaczyć? Jak się do tych atrakcji dostać? Lepiej ze zorganizowaną wycieczkę czy na własną rękę? To tylko niektóre z pytań, które zadajemy sobie myśląc o wyjeździe. Plus wczesnej rezerwacji wakacji jest taki, że na znalezienie na nie odpowiedzi jest mnóstwo czasu. Możecie spokojnie czytać przewodniki, blogi podróżnicze, książki... przeszukiwać internet w poszukiwaniu najmniejszych wskazówek jak najlepiej wykorzystać ten krótki okres w roku, gdy można robić dosłownie wszystko. No i jeszcze jedna rzecz. Jeśli planujecie jakieś dalsze wyprawy wymagające wyrobienia paszportu lub wizy to pół roku jest idealnym okresem, aby uporać się z tymi wszystkimi formalnościami bezstresowo. Uwierzcie mi! Wyrabiałam paszport i wizę chińską na 2 tygodnie przed datą wyjazdu. Nie polecam!

źródło: https://www.instagram.com/turystyczne_myslenie/

5. Odliczanie w kalendarzu... czas start!


I na koniec to co mnie sprawia największą przyjemność. Nie wiem jak wy, ale ja gdy mam świadomość, że gdzieś wyjeżdżam dosłownie skreślam kolejne kartki w kalendarzu i odliczam dni, a pod koniec wręcz godziny, przed podróżą. Gdy za oknem jest szaro, kawa (nawet ta 3 pod rząd) przestaje działać i jest mi zimno nawet z kubkiem gorącej herbaty w ręku, myślę o wylegiwaniu się na plaży w Maroku, zwiedzaniu Lizbony, smakowaniu włoskich przysmaków, albo spacerowaniu po górach w Austrii. Od razu robi mi się na duszy jakoś lżej, że za … 7... 20 … czy nawet 100 dni... ale, że będę gdzieś, gdzie mnie jeszcze nie było. :)

„Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.” ~ Ryszard Kapuściński


Przeczytaj też: Kiedy kupić wakacje w najlepszej cenie? (post z zeszłego roku)

15 komentarzy:

  1. Musze przyznać, że trochę zaskoczył mnie ten wpis- ja jeszcze żyję poprzednimi wakacjami...:) ale w sumie masz rację, im szybciej się za coś zabieram tym mniej stresu mnie to kosztuje, a każdy szczegół jest bardziej dopracowany:) Ja też uwielbiam te odliczanie dni przed podróżą!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda wciąż myślami jestem w Hiszpanii albo zastanawiam się jak to zrobić, żeby jeszcze gdzieś w tym roku pojechać. Nie myślę jeszcze konkretnie o przyszłorocznych wakacjach i urlopach. Myślę, że mam w sumie tylko dwa niesprecyzowane cele na przyszły rok (na chwilę obecną) - 1. Pierwsza podróż samolotem. 2. Pobyt na wyspie. :) Myślę, że dopiero potem zacznę coś kombinować, żeby spędzić wakacje tak, aby odhaczyć te dwa punkty :)
    Myślę jednak, że planowanie urlopu z wyprzedzeniem jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Szczególnie ze względu na wykreślanie dni w kalendarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekonałaś mnie! Lista miejsc zrobiona, jeszcze chwila i zacznę rozglądać się za biletami!
    Pewnie dużo osób pukałoby się w czoło "jeszcze dobrze nie wróciłaś, a już będziesz jechać", ale rzeczywiście warto planować wakacje (zwłaszcza te do odległych miejsc) z dużym wyprzedzeniem, bo naprawdę można sporo zaoszczędzić. Fajny wpis! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to ja również jeszcze wspominam wakacje, które niedawno minęły, ale masz rację, więcej czasu to plus dobrego planu podroży i tańszych kosztów ... tylko my nadal zastanawiamy się gdzie jechać, bo pomysłów zbyt wiele ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj miejsc do podróżowania faktycznie zawsze jest za dużo. Sama mam zawsze problem co wybrać, ale kieruję się przeczuciem i zbiegami okoliczności i do tej pory zawsze byłam zadowolona. :)
    zawsze można też wypisać potencjalne kierunki i zrobić losowanie... ;)
    A jakie pomysły Ci chodzą po głowie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Dzięki za miłe słowa. :)
    A jakie miejsca planujesz odwiedzić? :)
    P.S. Ostatnio tanie linie lotnicze mają super promocje. Poluj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno uda Ci się odhaczyć Twoje dwa punkty... :) Wysp do wyboru do koloru: Grecja, Włochy, Hiszpania, Malta, Cypr... :) Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Może pomyśl nad Maltą - lubisz zwiedzać, a tam możliwości do tego są super! No tanie linie latają, więc można znaleźć naprawdę fajne połączenie lotnicze. :)

    A w Hiszpanii jestem z Tobą. :) Tak jak Ci pisałam odbyłaś podróż, która mi się marzy, więc czytam Twoje wpisy z wielkim zaciekawieniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odliczanie jest najlepsze! Szczególnie jak dochodzimy do 7, 6, 5 dni... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz, po głowie już od dłuższego czasu chodzi mi Peru, ale chyba jeszcze nie czas. Pewnie znowu wrócę na południe Hiszpanii, aby zobaczyć miejsca, na których odwiedzenie w tym roku czasu zabrakło :)) Ale to plany, zobaczymy co czas pokaże :) A Ty? Wiesz już gdzie się wybierasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja latem na pewno Włochy - to już zaplanowane! A poza tym co zobaczymy gdzie mnie poniesie. :) Planuję też jakiś wyjazd teraz na zimę, ale tutaj ze względu na pracę, decyzję o tym gdzie i kiedy muszę zostawić na ostatnią chwilę. Myślałam o Hiszpanii (Sierra Nevada) albo o Andorze na narty... zobaczymy co z tego wyjdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. My nigdy nic nie planujemy i zawsze wszystko na pełnym spontanie, ale też nie kręcą nas w ogóle dalekie wyprawy i egzotyczne kierunki, może dlatego, że mieszkamy na co dzień w jednej z najpopularniejszych miejscowości turystycznych w kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polska też jest piękna! I żeby zwiedzać wcale tak naprawdę nie trzeba uciekać za granicę. Jakbym miała takie widoki jak Ty dookoła to też bym miała dylemat czy gdzieś wyjeżdżać. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. balfala apartamenty - domki3 stycznia 2017 14:34

    Jako właścicielka domków, rzeczywiście mogę potwierdzić, że lepiej jest wynająć coś dla siebie zdecydowanie z dużym wyprzedzeniem. W zeszłym roku zainteresowanie ofertami wczasów nad polskim morzem zdecydowanie wzrosło. W zasadzie pierwsze rezerwacje mam już od stałych gości, którzy rezerwują wczasy wyjeżdżając ode mnie. Bardzo duża ilość gości rezerwuje wczasy na początku roku kalendarzowego, kiedy ustalane są w firmach urlopy. W zasadzie kwiecień, maj pozostają jedynie pojedyncze terminy, we wakacje zdarzyło mi się 2 razy - z przyczyn losowych goście nie mogli przyjechać, ale w zasadzie nie minęło kilka godzin i było po sprawie. Sytuacja polityczna za granicą niestety niektórych odstrasza. Na ostatnią chwilę nie zawsze znalezc można odpowiedni standard wy, a jeśli znajdziemy wolne miejsca, to najczęściej przepłacamy. I chociaż jestem właścicielką ośrodka, sama zrobiłam ten sam błąd, kiedy chciałam wyjechać w tym roku na ferie zimowe w góry.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za ten komentarz. Potwierdza to o czym cały czas staram się przekonać. :)
    Im wcześniej się rezerwuje wakacje tym lepiej! Jak widać i letnie... i zimowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lidia Wlaczak24 lipca 2017 15:08

    dokładnie :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!