Samochodem z Polski do Chorwacji

Opisywałam już moją podróż samochodem do Włoch (TUTAJ i TUTAJ), teraz nadszedł czas na podzielenie się wskazówkami dotyczącymi samochodowej podróży do Chorwacji. Informacje dotyczą wyjazdu w lipcu 2018 roku, nie będą aktualizowane, więc z biegiem czasu niektóre zawarte tu wskazówki (jak np. ceny za winiety) mogą się zdezaktualizować. Proszę więc byście takie rzeczy jeszcze raz sami sprawdzili przed podróżą. Biorąc jednak pod uwagę popularność wcześniejszych postów o podróżach do Włoch, szukacie takich informacji i mam nadzieję, że ten wpis chociaż trochę ułatwi Wam zaplanowanie samochodowej podróży do Chorwacji.

Ile trwa podróż samochodem do Chorwacji?


Oczywiście wszystko zależy od tempa w jakim się poruszacie autem, od pór dnia jakie wybierzecie na podróż, od liczby i długości postojów na drodze. Moja podróż z centrum Polski (Łódź) na północ Chorwacji (okolice Rijeki) trwała 12 i pół godziny. Wyjechaliśmy o godzinie 3.30 i na miejsce dojechaliśmy o 16.00. Nie staliśmy w żadnym korku, nawet na granicy chorwackiej przejechaliśmy bez przestojów wbrew podawanym w radiu informacjom o półgodzinnym oczekiwaniu na kontrolę. Po drodze 3 razy się zatrzymaliśmy na około 15 minutowe przerwy na rozprostowanie nóg i zjedzenie kanapki. Wracaliśmy natomiast 13 i pół godziny. Wyjechaliśmy z miejsca docelowego w Chorwacji o godzinie 7.30, a w Polsce w Łodzi byliśmy o godzinie 21.00. Podróż trwała dłużej bo niestety złapały nas korki podczas robót drogowych w Czechach (około godziny 18.00) i korek w Polsce za Częstochową również związany z robotami drogowymi (około godziny 19.30). W obie strony podróżowaliśmy w niedziele, co pewnie też ma wpływ na długość podróży, ponieważ na trasie nie było samochodów ciężarowych.

Czy lepiej wybrać podróż w nocy czy w ciągu dnia?


Ponad 12 godzinna podróż zawsze wiąże się z decyzją czy jechać przez cały dzień czy rozpocząć podróż w nocy, aby dotrzeć na miejsce wcześniej. Obie opcje mają swoje plusy i minusy. Plusem wyjazdu w nocy jest to, że po dojeździe na miejscu jest czas na zrobienie zakupów, zjedzenie kolacji, ewentualne zwiedzanie (jeśli ktoś jeszcze po podróży ma siły). Nocą łatwiej się jedzie – omija się korki, jest mniejszy ruch. Utrudniona jest za to widoczność, trzeba jechać w jeszcze większym niż zwykle skupieniu, trudniej jest opanować zmęczenie i senność, zwykle kierowca potrzebuje jednak podczas trasy się zmienić lub zatrzymać na chwilę na drzemkę. Mniej zmęczonym jest się wyjeżdżając o „ludzkiej porze”, wtedy forma fizyczna na podróż jest o wiele lepsza. Za to niestety dojeżdża się na miejsce na sam wieczór i łatwiej wpaść na trasie w korek. Osobiście wolę zawsze wariant drugi, czyli wyjazd koło 6-7, ale ostateczna decyzja zawsze zależy od kierowcy.

Trasa podróży


Obrana przez nas trasa podróży z Polski do Chorwacji obejmowała przejazd przez kolejno: Polskę, Czechy, Austrię, Słowenię i Chorwację. Trasa była długa na około 1080 km i według nawigacji miała trwać 11, 5 godziny. W Polsce podróż autostradą A1 do przejścia granicznego w Gorzyczkach, potem niemal przez całe Czechy autostradą numer 1 mijając Ostrawę, Ołomuniec i Brno i drogą numer 52 do przejścia w miejscowości Mikulov. 


W Austrii przejazd drogą A5 do obwodnicy Wiednia, potem S2, A2 do obwodnicy Grazu i A9 do przejścia granicznego ze Słowenią.

 

Przez Słowenię przejazd trasą E59 omijając Maribor, E57 do obwodnicy Lublany i E61 do granicy z Chorwacją.


Trasa w Chorwacji w naszym przypadku była już bardzo krótka, bo skierowaliśmy się trasa E61 w kierunku Rijeki – jedynie 20 kilometrów.


Chciałam zwrócić uwagę w sumie na dwie kwestie na trasie. Po pierwsze oddano już do użytku fragment autostrady przy miejscowości Poysdorf w Austrii

Podczas wcześniejszych podróży do Włoch opisywałam przejazd przez tą miejscowość, bo znajduje się tam podobizna Conchity Wurst, zwycięzcy 59. Konkursu Piosenki Eurowizji w 2014 roku. Teraz Poysdorf omija się nowoczesną obwodnicą. Uwaga, bo nie zawsze widać ją na nawigacji! Druga kwestia to roboty drogowe w Czechach – niestety nastręczające na 3 etapach trasy problemów jeśli źle trafi się w godzinę przejazdu. Najdłużej staliśmy w korku na moście nad rzeką Dyja.

Opłaty na trasie z Polski do Chorwacji


Na czas podróży przez Czechy, Austrię i Słowenię trzeba zakupić odpowiednie winiety. Ich koszta są zmienne w zależności od miejsca zakupu. My standardowo kupujemy wszystkie winiety na ostatniej stacji benzynowej w Polsce – stacja BP. Ich koszt w lipcy 2018 roku wynosił:
winieta Czechy 10 dni – 79,50 zł
winieta Austria 10 dni – 66 zł
winieta Słowenia na miesiąc (krótszą można kupić na 7 dni) – 199 zł
Razem koszt winiet na podróż w dwie strony wyniósł nas 344,50 zł.
Kolejnym kosztem jest opłata za autostradę w Chorwacji. W Chorwacji nie ma winiet, płaci się w bramkach na kolejnych odcinkach autostrady. W naszym przypadku za około 20 km trasę w stronę Rijeki opłata wynosiła 9 kun (około 5,25 zł w kursie na lipiec 2018 roku).
Oczywistymi kosztami jest paliwo – my tankowaliśmy do pełna na ostatniej stacji w Polsce, potem drugi raz do pełna w Słowenii, paliwa starczyło nam na trochę podróży po północy Chorwacji, dojazd do Słowenii, gdzie znowu tankowaliśmy do pełna w drodze powrotnej, potem znowu do pełna w Polsce. W sumie można liczyć 4 pełne baki. Wiadomo jednak, że w tym przypadku wszystko zależy od paramentów samochodu.
Nie wiem czy ta informacja się komuś przyda biorąc pod uwagę zmienność cen paliw, ale w lipcu 2018 roku za paliwo w Słowenii płaciliśmy 1,363 euro za litr.

Postoje na trasie


Polecam zatrzymać się na postój na ostatniej stacji benzynowej w Polsce – dotankować, zjeść coś, zaopatrzyć się w jedzenie na drogę (jeśli nie zrobiliście tego wcześniej). W Czechach nie ma za bardzo dobrych miejsc na postój – nie ma odpowiednio wyznaczonych miejsc przy autostradzie, mało jest też stacji, a na tych które są jest drogo i toalety są droższe niż w Austrii. Polecam za to zatrzymywanie się właśnie w Austrii są tam specjalne miejsca wypoczynku przy autostradzie - Rastplatz – z darmowymi toaletami, ławkami i stolikami, dużymi parkingami i możliwością porządnego wypoczynku. Jeśli zdecydujecie się na postój na stacji benzynowej toaleta jest płatna 0,50 Euro, ale kwota z pobranego przy wejściu do wc kuponu może zostać wykorzystana na zakupy w sklepiku przy zakupie czegoś za minimum 1 Euro. W Słowenii zatrzymywaliśmy się tylko na stacji benzynowej, toalety były bezpłatne, jedzenie w przyzwoitych cenach.

Krajobrazy i miasta na trasie - na co warto zwrócić uwagę?


Trasa przez kolejne kraje europejskie jest bardzo malownicza i zróżnicowana. Już w Czechach rozpoczynają się piękne górskie krajobrazy towarzyszące nam podczas całej podróży do Chorwacji. Krajobrazy czeskie to przede wszystkim pola uprawne i majaczące za nimi góry. W lipcu pola porastały piękne żółte słoneczniki od których trudno było oderwać wzrok. Jeśli chcecie połączyć podróż ze zwiedzaniem (tylko wtedy koniecznie rozłóżcie ją na dwa dni) to w Czechach wzdłuż trasy warto zwrócić uwagę m.in. na Pałac w Mikolovie przy granicy z Austrią (zdjęcie poniżej) - barokowy zamek położony na Wzgórzu Zamkowym pięknie górujący nad małym czeskim miastem Mikulov. Pałac można zwiedzi od zewnątrz i w środku, gdyż znajduje się w nim Muzeum Regionalne. Jeśli macie więcej czasów można zatrzymać się w Brnie - drugim co do wielkości mieście Czech, gdzie warto zwiedzić przede wszystkim Stare Miasti i zamek i twierdzę Špilberk. Małym ale wartym odwiedzenia miastem jest też Prościejów z urozmaiconą zabudową w różnych stylach architektonicznych: renesansowym ratuszem, barokową kolumną morową, neorenesansowym pałacem i secesyjnymi domami.


W Austrii wzdłuż trasy można odwiedzić wspomniany przeze mnie wcześniej Poysdorf - słynący z postaci Conchity, ale też przechodzącego przez niego szlaku winnego. Więcej czasu trzeba poświecić na obejrzenie Grazu - drugiego co do wielkości miasta Austrii, którego Grodzieckie Stare Miasto zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Największą atrakcją na trasie jest oczywiście sam Wiedeń. Tutaj jednak jednodniowy postój raczej nie wystarczy, a jedynie rozbudzi apetyt do zwiedzania. W Wiedniu znajduje się mnóstwo wspaniałych zabytków jak m.in. gotycka katedra św. Szczepana, Pałac Schönbrunn, Pałac Hofburg, Belweder, kościół wotywny, kościół św. Karola Boromeusza i wiele wiele innych.

W Słowenii warto zboczyć z autostrady do stolicy Lublany, gdzie warto odwiedzić Pałac Biskupi, zamek czy park Tivoli i przejść się po centrum miasta wzdłuż rzeki Lublanicy. Najciekawszą opcją zwiedzania w Słowenii jest jednak moim zdaniem Jaskinia Postojna. Znajduje się ona na trasie na północ Chorwacji, ma blisko 20 km podziemnych sal i korytarzy, a słynie z zadziwiających form skalnych: stalaktytów, stalagmitów i kurtyn skalnych. Zwiedzanie jaskini zajmuje około 1,5 godziny, więc dla wytrwałych jest do wykonania nawet podczas decyzji o 1 dniowej podróży.

Co robić podczas długiej podróży samochodem?


Najważniejsze to nie przeszkadzać i nie rozpraszać kierowcy. W sumie to on powinien decydować czy woli ciszę, słuchanie muzyki czy może audiobooka. Komfort kierowcy zawsze trzeba stawiać przy tak długiej podróży na pierwszym miejscu. Pasażerowie mogą czytać, grać w gry samochodowe, słuchać muzyki/audiobooków (to moje ulubione zajęcie w podróży), robić zdjęcia (i to :)), zająć się czymś na tablecie. Opcji jest wiele i pisałam o nich we wcześniejszym wpisie – TUTAJ.
Należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu w podróży, zabraniu ze sobą jedzenia które nam odpowiada, wymyśleniu zawczasu zajęć na zabicie nudy, odpowiednio częstych postojach i przede wszystkim o bezpieczeństwie! Nie wolno stresować kierowcy, trzeba pozwolić mu się skupić na drodze, zawsze jechać z zapiętymi pasami, pilnować przestrzegania zasad ruchu drogowego. Tylko w ten sposób bezpiecznie dotrzemy na miejsce. Może 15 minut później niż podpowiada nam nawigacja, ale cali i zdrowi! Naszą podróż zakończyła taka piękna tęcza:


Podróżowaliście samochodem do Chorwacji? Jakie są Wasze wrażenia i rady dla innych turystów?

Komentarze

  1. My jechaliśmy autem do Chorwacji jakieś 2 lata temu. :) Wyruszyliśmy rano i zahaczyliśmy o Miszkolc, a później o Eger - fajne, klimatyczne miasteczko - i tam mieliśmy nocleg. Później już prosto do Chorwacji, a po kilku dniach w Chorwacji pojechaliśmy do Wenecji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam jeszcze nigdy w Chorwacji. Wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz w życiu jechałam samochodem do Chorwacji i była to dla mnie bardzo męcząca podróż mimo, że nocowałam na Węgrzech, ponieważ jechaliśmy jeszcze zobaczyć Jeziora Plitwickie. Widoki na pewno były warte jednak tak mocnego zmęczenia :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  4. z 6-7 lat temu podróżowałam jeszcze w ten sposób do Włoch czy Chorwacji, teraz chyba już bym się nie zdecydowała na tak męczącą podróż kiedy bilety lotnicze są bardzo tanie, jest to jednak faktycznie dobra opcja gdy chce się zwiedzać ciekawe miejsca 'po drodze' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym wybrał noc, ale wtedy bym nie zobaczył takich pięknych widoków. Świetne foty! Pozdrowienia dla AUTOra :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!

REKLAMA

Najpopularniejsze posty: