niedziela, 9 kwietnia 2017

Na wakacje autokarem! – Plusy i minusy wyjazdu autokarowego oraz jak przeżyć długą podróż autokarową.

Moje zwiedzanie świata (chociaż nie lubię tak wyolbrzymiać, bo na razie w większości zwiedzam Europę) odbywa się różnymi formami transportu. Czasami latam samolotem (Bułgaria, Rumunia, Maroko, Portugalia, Lanzarote, Fuerteventura, Chiny), czasem jeżdżę samochodem (Włochy, Austria), ale nie raz na wakacje jechałam również autokarem. W sumie pierwszą taką podróżą, która została tutaj opisana była Chorwacja, ale autokarem podróżowałam też kiedyś do Grecji, Czarnogóry, na Słowację, do Austrii i Rumunii.

Każda forma transportu ma oczywiście swoje plusy i minusy i porównywanie ich po prostu nie ma sensu. Są miejsca, gdzie dojazd „na kółkach” można od razu odrzucić np. wyobrażacie sobie podróż autem albo autokarem na Wyspy Kanaryjskie? (Już nie mówiąc o dalszych i trudniej dostępnych wyspach.) Jednak w przypadku miejsc (jak np. Chorwacja) gdzie każda forma dojazdu – samolotem, autokarem, autem – jest możliwa, można zrobić małą listę plusów i minusów (oczywiście w przypadku każdego będą one indywidualne).

Źródło: http://www.gandalftravel.com/


Plusy wyjazdu autokarowego:

- Tania cena wyjazdu (moje 12 dniowe wakacje kosztowały kilka lat temu niecały 1000 zł).
- Podróż, podczas której Ci, którzy lubią zwiedzać z okien autokaru (jak ja) mogą obserwować zmieniające się krajobrazy Europy.
- Zakwaterowanie w willach i kwaterach prywatnych, a nie hotelach, co daje większą swobodę wypoczynku na miejscu. Można gotować własne jedzenie, wypoczywać jak we własnym domu.
- Na takim wyjeździe łatwiej jest poznać ciekawych ludzi, z którymi potem można spędzać czas podczas wakacji. Długa podróż autokarem zbliża. Jest czas na rozmowy, gry, podczas których może się okazać, że spotkało się kogoś, z kim warto spędzić tydzień lub dwa urlopu. Rzadko kiedy poznaje się ta ludzi podczas wakacji samolotem.

Minusy wyjazdu autokarowego:
- Długa podróż (moja podróż autokarem do Chorwacji trwała około 20 godzin), podróż samolotem trwałaby około 1,5 do 2 godzin.
- Prawie wszystkie wyjazdy autokarowe do Chorwacji organizowane są na Riwierę Makarską (a większość tylko do miejscowości Makarska), a przecież jest tak wiele innych pięknych regionów chorwackich.
- Brak środka transportu na miejscu – Chorwację bardzo dobrze zwiedza się samochodem, więc Ci którzy w ten sposób do niej dojadą mają ogromną przewagę pod kątem łatwości eksplorowania kraju. Ci, którzy dojechali autokarem muszą zdać się na wykup wycieczek fakultatywnych z biura podróży lub wynająć auto na miejscu.
- Słaby standard zakwaterowania – mnie akurat to nie przeszkadzało, bo nie wymagam by być na wakacjach w 5* hotelu, ale Ci którzy lubią lepszy standard hotelowy, niech na wakacje nie wybierają się autokarem. Zakwaterowanie jest w willach i prywatnych kwaterach, które często nie kwalifikują się nawet do otrzymania 1 *.


Jak już wspominałam, kilkakrotnie odbyłam długą podróż autokarem i wbrew pozorom osobiście lubię tą formę podróżowania. Nie męczy mnie ona tak mocno jak opisuje to wiele osób. Lubię oglądać widoki za oknem (najlepiej z podkładem muzycznym lecącym w słuchawkach), robić zdjęcia „z drogi”, czytać książkę, gdy krajobrazy stają się monotonne, drzemać, gdy podróż przedłuża się na godziny nocne.

Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że mało kto w długiej podróży autokarowej czuje się tak jak ja. Tak więc, podsuwam kilka pomysłów co robić w autokarze, żeby nie zwariować. Odsyłam Was też do wpisu„Jak przetrwać długą podróż samochodem?

Źródło: http://www.gandalftravel.com/

Co robić w długiej podróży autokarowej?


1. Muzyka – koniecznie na podróż trzeba zabrać naładowany i pełen ulubionej muzyki odtwarzacz mp3. Muzyka zazwyczaj leci w autokarze z głośników ogólnych, ale nigdy nie ma się pewności czego słucha kierowca i czy dwudziestokilku-godzinna podróż nie będzie jedną, wielką muzyczną męczarnią. Dobrze nastrajająca muzyka w słuchawkach to podstawa! Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie muzyka ma (poza zabiciem czasu) też inne znaczenie. Na każdy wyjazd zgrywam na mp3 inną składankę. Plus jest taki, że potem z danym wyjazdem kojarzy mi się jedna płyta albo konkretna piosenka... i za każdym razem, gdy po miesiącu, roku, kilku latach słyszę dany utwór wracam pamięcią do pięknych chwil z wakacji. Jaką muzykę polecam na podróż? Wolną i nastrojową. Ja osobiście bardzo lubię słuchać Alicii Keys, Johna Mayera, Sade, remixów np. Kygo i składanek typu Chillout.... ale oczywiście to jaką wy muzykę wybierzecie zależy od waszego gustu.

2. Filmy i seriale na laptopie/tablecie – dobrą alternatywą dla śledzenia widoków za oknem (przecież nie każdy to lubi) jest zagłębienie się w perypetie bohaterów filmowych lub serialowych. Wystarczy zgrać na laptopa lub tablet ulubione odcinki i cieszyć się nimi póki „nie padnie” bateria. Czasami podczas nocnych podróży w autokarze puszczany jest tez film na wspólnym telewizorze, ale znowu: nigdy nie wiadomo na co się trafi.

3. Książki i gazety – ja osobiście zawsze zabieram ze sobą w podróż książki i gazety. Gazety na takie luźne przeglądanie przy muzyce, książki na poważniejsze czytanie. Wiem, że nie każdy może czytać podczas jazdy (wiele osób mówi, że bolą je oczy), ale zabrać książkę warto, bo przecież jeśli nie uda się jej przeczytać w autokarze to zawsze jeszcze zostaje plaża. :) Świetną opcją jest też teraz audiobook. Gdybym teraz wybierała się w podroż autokarową to chyba całą podróż słuchałabym tylko audiobooka. Po 1 - oczy się nie męczą, po 2 – wciąga, więc nuda odpada, a po 3 - czas około 20 godzin jest idealny, żeby skończyć całą książkę.

4. Gry na podróż – wraca moda na gry planszowe i karciane. I to świetna wiadomość dla tych podróżujących autokarem. Ja kiedyś grałam w karty, w list miłosny, w państwa i miasta i w statki. Teraz wybór gier jest o wiele większy... Czarne Historie, Scrabble podróżne, Rummikub travel, UNO, Sabotażysta... to tylko niektóre propozycje, dzięki którym ze znajomymi (albo miłymi sąsiadami w autokarze) miło spędzicie czas.

5. Krzyżówki i sudoku – alternatywa dla tych, którzy lubią trochę potrenować umysł.

6. Robótki ręczne – kiedyś plotło się bransoletki z muliny, miałam też koleżankę, która robiła na drutach... ręcznie robione rzeczy są bardzo modne. Może coś da się zrobić podczas jazdy autokarem?

7. Pisanie dziennika podróży - z wiekiem zrozumiałam, że wspomnienia blakną. Gdy jesteśmy na wakacjach wydaje nam się, że to co widzimy i słyszymy będzie z nami na zawsze, ale niestety figlarna pamięć płata figle i trwale zapisuje tylko wybiórcze wydarzenia. Ciekawym pomysłem, który ja od pewnego czasu uskuteczniam jest pisanie dziennika podróży. Na każdy wyjazd zabieram ze sobą zeszycik, w którym notuję co ciekawsze wydarzenia z wyjazdu, ale też różne informacje przekazywane przez przewodników i pilotów podczas zwiedzania. W ten sposób, gdy po paru latach będę chciała przypomnieć sobie gdzie byłam i co robiłam, sięgnę po prostu na półkę po odpowiedni tom pamiętnika z podróży. Pisanie me jeszcze jeden plus... czas mija wtedy w ekspresowym tempie. :)

8. Robienie zdjęć "z drogi" - to w sumie taki podpunkt, pod wcześniejszą radę, bo fotografowanie jest również tworzeniem dokumentacji, tylko że elektronicznej, a nie papierowej. Ja bardzo lubię robić zdjęcia "z drogi" i łapać najpiękniejsze widoki. Bo przecież wakacje i zwiedzanie nie zaczynają się od momentu gdy wysiądziemy z autokaru np. w Chorwacji. Zaczynają się już gdy do niego wsiadamy, a wszystko to co widzimy po drodze z punktu A do punktu B powinno być również przez nas traktowane jako przygoda, a nie jako nieunikniona męczarnia i konieczność.


Więcej rad:

1. Polecam w podróż zabrać ze sobą poduszkę i koc. Pomogą one wygodnie ułożyć się na fotelu (szczególnie jeśli podróżuje się nocą i planuje się spać). Nocą w autokarze zawsze robi się też zimno od klimatyzacji, więc koc albo gruby sweter może okazać się niezbędny.

2. Jeśli nie jesteście pewni czy dobrze zniesiecie podróż autokarową koniecznie zabierzcie leki takie jak Aviomarin czy Lokomotiv.

3. W podróż warto zabrać przekąski (kanapki, batoniki, chlebki ryżowe, owoce... co tylko lubicie) i dużo wody. W podróży łatwo się odwodnić, bo boimy się, że przed postojem złapie nas potrzeba fizjologiczna. Jeśli Was to stresuje to zamiast wody zabierzcie napój izotoniczny. Powinien uzupełnić minerały trochę szybciej niż zwykła woda.

4. Zawsze w podróż zabieram ze sobą podstawowy zestaw kosmetyków: szczoteczkę do zębów, pastę, chusteczki do oczyszczenia twarzy, krem nawilżający, krople do oczu. Przy długiej podróży okazują się zbawienne.

5. Na podróż autokarową trzeba ubrać się „na cebulkę”. Nie ma opcji przebrać się, bo nam za zimno lub za gorąco. Stąd najlepiej założyć na siebie kilka warstw, które można dowolnie zakładać lub zdejmować.

6. Na postojach (nawet jeśli nie mamy potrzeb fizjologicznych) warto wychodzić z autokaru. Dla zaczerpnięcia świeżego powietrza, rozprostowania nóg, a może nawet kilku ćwiczeń (pisałam o tym, że zawsze się gimnastykuję na postojach tutaj). Mimo, że w danym momencie może się to wydawać zbędne, to po całej podróży naprawdę można odczuć różnicę w kościach.





Macie jeszcze inne patenty na długą podróż autokarową?
Lubicie ten typ podróżowania czy wybieracie samochód? A może samolot?

5 komentarzy:

  1. autokarem zdarzyło mi się jechać do Amsterdamu, Berlina, Wiednia, Budapesztu i Neapolu i przyznam, że ten środek transportu nie należy do moich ulubionych. przede wszystkim jestem jednak typowym samotnikiem i to co chyba najbardziej mnie drażni w tego typu wyjazdach jest wręcz przymus spędzania czasu z innymi pasażerami, którzy często - no cóż, potrafią uprzykrzać życie, szczególnie jeśli taki wyjazd traktują jako idealną okazję, żeby być pod wpływem alkoholu 24/7. oczywiście nie generalizuję, bo wszędzie można trafić na takie osoby, ale ja jakoś wybitnie miałam pecha jeśli chodzi o wycieczki autokarowe i to właśnie tam trafiałam na najbardziej męczących współtowarzyszy. pozostałe aspekty jak czas podróży raczej są dla mnie do zniesienia, ale jeśli mam wybór to wolę jednak dopłacić odrobinę i dostać się na miejsce w nieco mniej męczących warunkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam raz autokarem w Hiszpanii, ale to był obóz młodzieżowy, więc wyprawa rządziła się swoimi prawami i było mnóstwo zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak :) Też wspaniale wspominam takie autokarowe wyprawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, niestety nigdy nie wiadomo na kogo się trafi jako towarzysza podróży.
    Ja na szczęście do tej pory miałam w większości szczęście, ale wiem o czym mówisz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię wyjazdy objazdowe autokarowe ze zwiedzaniem. Nie przeszkadza mi długie siedzenie w autokarze. Jest taniej, a mozna objechac całą Europę.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!