poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Obłoki Fergany" Przemysław Chwała

Kirgizja i Uzbekistan. Miejsca odległe, nie tylko na mapie, ale i ze względu na małą ich rozpoznawalność. Jak pisze Autor książki "Obłoki Fergany"- Przemysław Chwała - gdy opowiadał znajomym o planowanej przez siebie podróży, spotykał się z wieloma pytaniami o położenie, kulturę, a nawet poprawną nazwę tych terenów. Dla mnie to też miejsca tajemnicze! Chociaż wiem, gdzie leżą na mapie, znam ich stolice i podstawowe informacje geograficzne, to gdybym miała zamknąć oczy i opowiedzieć o tym co widzę myśląc o Kirgistanie powiedziałabym, że bezkresy traw i plemiona koczownicze. I tyle. Z tym większą przyjemnością zabrałam się za lekturę książki "Obłoki Fergany". Żeby w końcu poznać ten mało znany mi zakątek świata.

Źródło: www.muza.com.pl
Pamiętam jak kilka lat temu moja koleżanka jechała na wolontariat do Kirgistanu. Wiem, że uczyła się rosyjskiego, żeby móc się na miejscu w miarę sprawnie porozumiewać. Pamiętam, że opowiadała po powrocie o jurtach, o koczowniczym stylu życia, o pięknych górskich krajobrazach. Była zafascynowana ludźmi i wprost zachłysnęła się tą przygodą. Słuchałam jej opowieści z zafascynowaniem, tym bardziej, że były to te czasy w moim życiu, gdy jeszcze nikt z moich znajomych nie był dalej niż w Paryżu. Ten Kirgistan rozbudził, więc i moją wyobraźnię. 

Rozbudził też wyobraźnię Autora książki "Obłoki Fergany" Przemysława Chwały, który wybrał się tam w podróż po bezkresach stepów, górach i miastach do których z dziewiczych terenów zszedł naród kirgijski. Książka daje wspaniałą możliwość przyjrzenia się Kirgizji z wielu perspektyw. Opowiada o historii tego miejsca, o krajobrazach i obecnej sytuacji politycznej, a wszystko ustami osób najlepiej znających temat - mieszkańców. Wielu podróżników powtarza, że największą wartością podczas odbytej podróży są spotkani ludzie. I w przypadku książki "Obłoki Fergany" to stwierdzenie się sprawdza. Historie ludzkie opisane w książce są prawdziwe, poruszające, czasami wręcz wzruszające. Dają możliwość refleksji również nad naszym życiem. 

Poza tym reportaż Przemysława Chwały wypełniony jest informacjami geograficznymi, historycznymi i ciekawostkami kulturowo-politycznymi, przez co pozwala spojrzeć na Kirgizję jako na całość, a nie tylko poznać historie wybranych jej mieszkańców. 

Książka jest moim zdaniem dość specyficzna. Nie każdemu się spodoba. Jeśli szukacie lekkiej opowiastki z podróży to sięgnijcie po inną lekturę. Nie jest to bowiem opis podróży w stylu glamour. Jeśli natomiast interesuje Was sytuacja "Wschodu", ciekawią Was zagadnienia związane z kulturą rosyjską (Autor do docelowej destynacji podróżuje m.in. koleją transsyberyjską), czy planujecie podróż w opisywane w książce regiony Azji Centralnej - będziecie z lektury zadowoleni. Ja muszę się przyznać, że książkę czytałam "na pół". Najpierw bardzo mnie zainteresowała, potem potrzebowałam od niej małej przerwy i teraz z wielką radością ją dokończyłam. Ogólnie jednak - polecam! Szczególnie jeśli, tak jak wspomniałam, kogoś interesuje ten akurat region świata, Chylę czoła Autorowi za wybranie na podróż takiego kierunku i popularyzowanie wiedzy o nim. Uważam, że ciągle za mało wiemy o Azji Centralnej, tym bardziej więc cieszę się na każdą możliwość zmiany mojego światopoglądu i poznania historii ludzi z tego "tajemniczego" zakątku świata.

Przeczytana książka: "Obłoki Fergany", Przemysław Chwała, Wydawnictwo MUZA, 2017

1 komentarz:

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!