sobota, 30 lipca 2016

Słoneczne wakacje w Słonecznym Brzegu

We wpisie "Gdzie lecieć na wakacje w 2016 roku?" pisałam, że Słoneczny Brzeg to idealne miejsce na wyjazd dla ludzi młodych, jadących na wakacje, żeby się "wyszaleć". Kurort przez cały sezon - dniami i nocami - zachwyca turystów ogromem atrakcji! Długi nadmorski deptak (z licznymi barami, dyskotekami, sklepami z pamiątkami) oraz najbardziej znana ulica miasta - Flower Street - przyciągają co roku mnóstwo spragnionych zabawy wczasowiczów. W tym raju dla imprezowiczów nie brakuje też pięknej plaży do wypoczynku, a słońce świeci tu ponad 10 godzin dziennie. Nazwa Słoneczny Brzeg do czegoś w końcu zobowiązuje! Ci z Was, którzy szukają wypoczynku na słonecznych plażach i intensywnych wieczornych doznań, na pewno się nie rozczarują!


Po wpisaniu w wyszukiwarkę internetową hasła Słoneczny Brzeg pojawia się mnóstwo opisów hoteli i dyskotek. Trudno w tym gąszczu ofert znaleźć jakiekolwiek informacje o samym mieście, a przecież wybierając kierunek wakacji nie kierujemy się tylko hotelem, ale też miejscem, które chcemy zobaczyć. Stąd kilka słów ode mnie:


Słoneczny Brzeg to jeden z pierwszych kurortów nad Morzem Czarnym, które powstały w Bułgarii na południe od Warny. Miasto zajmuje odcinek wybrzeża między przylądkiem Elenite, a półwyspem Nessebar. Leży około 42 kilometry od Burgas (znajduje się tam lotnisko), 94 kilometry od Warny i 415 kilometrów od stolicy kraju Sofii. Słoneczny Brzeg to nazwa miejscowości, ale w turystyce przyjmuje się ją też jako nazwę całego regionu wakacyjnego. W jego skład wchodzą m.in. takie kurorty jak Elenite, Sweti Włas, Rawda, Nessebar, Kiten, Aheloy, Pomorie, Sozopol czy Primorsko. Już o tym pisałam, ale wspomnę jeszcze raz. Kupując wakacje sprawdzajcie dokładnie opis oferty. Może się zdarzyć, że hotel podpisany w tytule jako położony w Słonecznym Brzegu znajduje się naprawdę w innej mniejszej miejscowości, a wy zamiast w imprezowym kurorcie wylądujecie np. w spokojnym, rodzinnym Primorsku



Historia Słonecznego Brzegu sięga średniowiecza. Niegdyś znajdowały się tutaj źródła słodkiej wody, którą miejscowi sprzedawali do pobliskich miejscowości (m.in. do Nessebaru) niemających słodkowodnych studni. Początkowo była to mała osada, która znaczenia nabrała dopiero w latach 60tych XX wieku, kiedy na wybrzeżu Morza Czarnego zaczęła rozwijać się turystyka. Kąpielisko zyskało funkcję turystyczną w roku 1958 i szybko stało się jednym z najpopularniejszych kurortów Bułgarii. 

Dlaczego? Po pierwsze ze względu na wspaniałą, piaszczystą plażę. Plaża w Słonecznym Brzegu ma 6 kilometrów długości i jest osłonięta przez piękne wydmy. W sezonie jest w pełni zagospodarowana - są tutaj leżaki i parasole, punkty wynajmu sprzętu wodnego, a wzdłuż plaży otwarte są liczne bary i restauracje. Plaże w Bułgarii są podzielone na dwie części (wszędzie poza Albeną) - prywatną z płatnymi leżakami i parasolami (to część przy samym morzu) i publiczną, gdzie nie ma leżaków i można spokojnie rozłożyć się na swoim ręczniku/ leżaku lub kocu. Pisałam o tym tutaj


Poza tym Słoneczny Brzeg naprawdę jest słoneczny! Pogoda w sezonie wakacyjnym (lipiec/ sierpień) właściwie zawsze dopisuje. Średnia temperatura powietrza wynosi 27, a wody 24 stopnie Celsjusza. W ciągu dnia ponad 10 godzin jest słonecznych. Pogoda idealna do wypoczynku!

W Słonecznym Brzegu szybko powstała gęsta zabudowa hotelowa. Z ponad 600 hoteli, które mogą pomieścić ponad 30 000 turystów, wiele leży tuż przy promenadzie, ale mnóstwo jest też zlokalizowanych trochę dalej w lasach i parkach na obrzeżach miasta. Bogata jest też baza turystyczna. Mało jest kurortów, gdzie znajdziemy tak wiele barów, restauracji, dyskotek i sklepów. Najpopularniejsze miejsca w mieście to dyskoteki: Lazur i Disco Orange, gdzie grana jest znana klubowa muzyka m.in. Ministry of Sound czy Hed Kendi. Miasto żyje nocą!



Słoneczny Brzeg to też jeden z kurortów balneologicznych. W wielu hotelach znajdziemy strefy SPA , wykorzystujące borowiny do leczenia chorób reumatycznych, schorzeń ginekologicznych i niektórych chorób narządów wewnętrznych.

Chociaż Słoneczny Brzeg nie jest kurortem rodzinnym (będę to ciągle powtarzać), w mieście powstaje coraz więcej atrakcji dla rodzin z dziećmi. Największą są aquaparki: Action Park, Kuban i trzeci zlokalizowany w Nessebarze - Aqua Paradise. O zjeżdżalniach wodnych dostępnych w tych miejscach możecie przeczytać tutaj. Przy promenadzie są też liczne karuzele i budki z atrakcjami rodem z lunaparku. 

Okolice Słonecznego Brzegu są też ciekawe dla tych, którzy lubią zwiedzać (moim skromnym zdaniem ciekawsze niż okolice Złotych Piasków). Polecam przede wszystkim zobaczyć Stare Miasto Nessebar - wpisane na Listę Światowego dziedzictwa UNESCO (powstanie o nim osobny wpis). Inne atrakcje to m.in. Sozopol, rezerwat Ropotamo, Beglik Tash i Bałczik (opisane tutaj).



Skoro już znacie wszystkie atuty Słonecznego Brzegu to na koniec trochę Was przestrzegę. 
Po pierwsze: na pewno nie jeździe do Słonecznego Brzegu w szczycie sezonu, jeśli szukacie miejsca na spokojnego wakacje. Po prostu tam nie wypoczniecie!  W całym mieście jest głośno i tłoczno i tak jak wspominałam warunki sprzyjają imprezowaniu, niekoniecznie wypoczynkowi.
Po drugie: zabierzcie ze sobą trochę więcej funduszy. Ceny w Słonecznym Brzegu są niestety wyższe niż w innych miejscowościach Bułgarii. W porównaniu z innymi krajami europejskimi jest bardzo tanio (o cenach jeszcze napiszę w innym poście), ale porównując tylko Bułgarię, tutaj jest najdrożej.
Po trzecie: trzeba uważać na kradzieże! Zdarzają się zarówno w hotelach jak i na mieście. Mnie na szczęście ten problem nie spotkał, ale często słyszę różne historie na ten temat. W Bułgarii jest mafia bułgarska, która dopuszcza się różnych większych i mniejszych przewinień. Dlatego w hotelu wartościowe rzeczy warto chować w sejfie lub rozkładać w różne mało widoczne i mało dostępne miejsca. Nie zabierajcie też ze sobą wychodząc dużej ilości gotówki, ani kart płatniczych. I uważajcie na zaczepiające Was obce osoby. Lepiej imprezować w gronie swoich znajomych niż z poznanymi na mieście Bułgarami. Niektórzy mają na pewno dobre zamiary, ale niestety często słyszy się o wypadkach przeciwnych. Miejcie więc oczy szeroko otwarte.

Oczywiście to wszystko nie świadczy o tym, że w Bułgarii jest niebezpiecznie. O bezpieczeństwie w Bułgarii możecie przeczytać TUTAJ.

P.S. A propo mafii... kiedy byłam w Bułgarii miejsce miała "strzelanina w Słonecznym Brzegu", która w mediach opisywana była na miarę zamachu na turystów w Tunezji. Gazety rozpisywały się o strzałach na głównej ulicy miasta i zagrożeniu dla wszystkich przebywających w Bułgarii turystów. Zagrożenia nigdy nie neguję... teraz są takie czasy, że wszędzie na świecie dzieją się straszne rzeczy. Chciałam Was jednak uczulić, by czytać nie tylko nagłówki, ale całe artykuły i brać poprawkę na treści wysyłane do nas w takich komunikatach. Strzelanina była bowiem jednym strzałem oddanym w szefa bułgarskiej mafii -Żeliazkowa, nie miała nic wspólnego z turystami i równie dobrze mogła mieć miejsce na Flower Street jak i w innym dowolnym miejscu Bułgarii, a nawet Europy.

Na koniec, na ponowne rozluźnienie atmosfery i na zachętę, żeby wybrać Słoneczny Brzeg na swoje wakacje takie wspomnienie <3


Źródła:

- „Wybrzeże Bułgarii. Travelbook”, 2014, Robert Sendek,Wydawnictwo Bezdroża
- „Bułgaria. Praktyczny przewodnik”, 2009, Zofia Siewak-Sojka, Irena Toponicka-Bacewicz, Wydawnictwo Pascal
- http://www.slonecznybrzeg.info/parki-wodne-w-slonecznym-brzegu
- http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/bulgaria-strzelanina-w-kurorcie-sloneczny-brzeg,650857.html



PRZECZYTAJ TEŻ:

GDZIE LECIEĆ NA WAKACJE W 2016 ROKU? DO BUŁGARII! - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/07/gdzie-leciec-na-wakacje-w-2016-roku-do.html


CO WARTO WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM DO BUŁGARII? - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/co-warto-wiedziec-przed-wyjazdem-do.html 

CZY W BUŁGARII JEST BEZPIECZNIE? - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/czy-w-bugarii-jest-bezpiecznie.html

PRIMORSKO - https://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/07/primorsko-bugarska-oaza-spokoju.html

ZŁOTE PIASKI - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/czy-w-zotych-piaskach-piasek-naprawde.html

ALBENA- https://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/dlaczego-albena-to-moja-ulubiona.html

WARNA - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/morska-stolica-bugarii-warna.html

SWETI KONSTANTIN I HELENA / OBZOR - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/inne-kurorty-w-bugarii.html

NESEBYR - http://turystycznemyslenie.blogspot.com/2016/08/co-koniecznie-trzeba-zobaczyc-w-bugarii.html


8 komentarzy:

  1. Haha, uwielbiam takie wiadomości, w których incydent urasta do rangi wojny. Co prawda ten jeden strzał nie był drobnym incydentem, ale nie był też strzelanina! Nie lubię tego szukania sensacji w mediach :( Sam Słoneczny Brzeg wygląda przepięknie i pewnie nie raz się tam wybiorę po drodze z Turcji do Polski :) Dzięki za polecenie tak ciekawego miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że jestem zszokowana informacjami o bezpieczeństwie w Bułgarii (kradzieże, złe zamiary Bułgarów i mafia wytłuszczonym drukiem - robią wrażenie). Zastanawiam się - czy wymienione przestępstwa nie zdarzają się w Polsce?
    Może warto posłużyć się czasem statystykami. Dane o przestępczości w krajach UE są ogólnie dostępne. Podaje je EUROSTAT. W cyfrach wygląda to tak: rok 2010 – BG109/PL100, rok 2011 - BG95/PL101, rok 2012 - BG90/PL97. (Chyba jeszcze nie ma danych z 2013/14 r.) Polecam też wpis z 27 kwietnia 2016 r. na temat bezpieczeństwa na Bałkanach, na stronie „Bałkany według Rudej” balkanyrudej.pl
    Odkrywam coraz częściej, że ja - mieszkając w Bułgarii i mój mąż, który się w tym kraju urodził, wiemy mniej (?) niż turyści z Polski, którzy spędzają tu kilkanaście dni. Przykre.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bułgaria jest piękna, ale to fakt. W Słonecznym Brzegu nie da się raczej wypocząć. Ja w zeszłym roku byłam się "wyszaleć", a w tym zdecydowałam się na Sofię. To naprawdę piękne miasto i do tego nie jest bardzo drogie - jechałam samochodem, a noclegi rezerwowałam nieco wcześniej na bookaparcie. Na pewno zaoszczędziłam trochę więcej pieniędzy niż w Słonecznym Brzegu, a wspomnienia równie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, trzeba dokładnie czytać całe artykuły i zawsze brać poprawkę na to, że media szukają sensacji. Bułgarię polecam, ja jestem zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniec wpisu bynajmniej nie miał na celu zniechęcenia kogokolwiek do wyjazdu do Bułgarii. To bardzo bezpieczny kraj, ale jak wszędzie zdarza się tutaj, że złodzieje wykorzystują wakacyjne roztargnienie i rozluźnienie turystów. Napisałam o kradzieżach, bo uważam, że jeśli o takich rzeczach się słyszy (a niestety często słyszę o takich przypadkach od klientów wracających z wakacji z Bułgarii i to dokładnie ze Słonecznego Brzegu) to trzeba o nich mówić. Nie po to, żeby kogoś zniechęcić, ale żeby go przestrzec, że trzeba pamiętać o trzeźwym myśleniu nawet na wakacjach. Sprostuję się w następnym wpisie, bo może faktycznie moje słowa zabrzmiały surowo (jak je teraz czytam), ale informacji nie cofam, bo jakby nie patrzeć są prawdziwe. Również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie, Słoneczny Brzeg polecam wszystkim tym, którzy szukają wakacji pełnych rozrywek. Dla nich to będzie idealne miejsce. :)
    A w Sofii niestety nie byłam, ale z tego co o niej czytałam faktycznie wydaje się, że to piękne miejsce. :) Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  7. Złodzieje wykorzystują roztargnienie nie tylko turystów i dzieje się tak we wszystkich krajach świata.
    Na pewno warto przypominać ludziom, że na wakacjach nie należy zapominać się do końca. Zgadzam się z tym w pełni, ale nie rozumiem dlaczego trzeba o tym mówić w odniesieniu do jednego kraju, w którym poziom bezpieczeństwa jest porównywalny do tego w Polsce.
    Uważam także, że należy kierować się statystykami, a nie tym co "się słyszy" (co jednoznacznie sugeruje przewagę konkretnych zachowań). Ja dostaję bardzo dużo maili od moich Czytelników i nie słyszałam od tych, którzy byli w Bułgarii o pladze kradzieży .
    Policja bułgarska podała ostatnio do wiadomości informację o aresztowaniu 2 Polaków, którzy zdemolowali bar w Złotych Piaskach, a w lipcu Chorwaci opublikowali film, na którym widać jak polska rodzina z dwójką dzieci dorzuca do prawie zjedzonego dania przyniesione robactwo, żeby uniknąć płacenia. "Słyszy się" i o innych, podobnych "dokonaniach" naszych rodaków. Czy należy ostrzegać właścicieli zagranicznych hoteli i barów przed Polakami? Czy byłoby to uczciwe wobec zdecydowanej większości Polaków, którzy są przyzwoitymi ludźmi wiedzącymi jak się zachowywać?
    Nie oczekuję odpowiedzi i to był mój ostatni komentarz w tej sprawie, którego być może nie powinnam była pisać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobrze, że napisałaś. Uważam, że zawsze trzeba rozmawiać i przyznaję, że po twoim wcześniejszym komentarzu lekko zmodyfikowałam post. Faktycznie napisałam go zbyt oceniająco (nawet oczerniająco) i możliwe, że źle wyważyłam słowa. Bynajmniej nie chciałam szerzyć złych stereotypów o Bułgarii (chociaż ich w sieci już i tak jest pełno), ale raczej przedstawić sytuację mi znaną (wydaje mi się, że nikt specjalnie tych historii nie wymyśla).
    Nie uważam się za specjalistkę od Bułgarii (ani od żadnego innego kierunku), jestem zwykłą turystką, która do tych miejsc "wpada" i szybko z nich "wypada". W moich wpisach piszę o tym, o czym sama chciałabym przeczytać przed podróżą w dane miejsce. Na pewno Ty masz z Bułgarią więcej wspólnego i więcej o niej wiesz. Przyznam, że często wchodzę na twoje blogi o czytam na nich o Bułgarii z Twojego punktu widzenia. Stąd odniesienie do Twojego wpisu, który rzuca inne światło na sprawę. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że do niego odsyłam. :)
    O kradzieżach i o tym, żeby na siebie uważać podczas podróży piszę cały czas m.in. w postach o Maroku, czy Portugalii. Bułgaria nie jest wyjątkiem, bo takie rzeczy dzieją się wszędzie na świecie.
    A o dokonaniach naszych rodaków wiem. Taka branża, że słyszę takich historii jeszcze więcej. Stereotypy się szerzą, czy tego chcemy czy nie. Tak samo o innych nacjach, jak i o nas...
    Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że będziesz jednak pisać. :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!